fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] J. Kubica: Propozycje zawarte w Zielonym Ładzie są nie do przyjęcia. Wspólne działania państw członkowskich są w stanie powstrzymać radykalne zapędy Komisji Europejskiej

Szkalowanie, fałszywe oskarżenia o lenistwo i opieszałość, a także radykalne pseudoekologiczne postulaty Unii Europejskiej w rzeczywistości mogące doprowadzić do jeszcze większej degradacji środowiska to wyzwania, którym muszą stawić czoła polscy leśnicy. W programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam opowiadał o nich Józef Kubica, p.o. dyrektora generalnego Lasów Państwowych.

W obronie naszej wschodniej granicy – oprócz żołnierzy, policjantów i funkcjonariuszy Straży Granicznej – stają także polscy leśnicy. Pomagają oni przede wszystkim innym leśnikom, którzy pracują w obszarze przygranicznym, ale także wspierają patrole przygraniczne. Zaopatrują także przygraniczne odziały w drewno.

– Muszę z przykrością stwierdzić, że nie wszyscy myślą tak jak my, ponieważ dochodziły do nas głosy, że polscy leśnicy ociągają się i nie chcą dostarczać żołnierzom drewna do spalania – zauważył gość „Polskiego punktu widzenia”.

Zaznaczył, że drewno opałowe jest niezbędne, gdyż z racji na porę roku przy granicy polsko-białoruskiej panuje chłód, często temperatura spada nawet poniżej zera stopni Celsjusza.

– Od samego początku spontanicznie włączyliśmy się do akcji dostarczania drewna – podkreślił Józef Kubica i wyraził ubolewanie, że mimo tego niektóre osoby powtarzają fałszywe informacje godzące w leśników, a co za tym idzie – szkodliwe dla Polski.

Drewno dostarczane przez Lasy Państwowe służy nie tylko jako opał, ale też wykorzystywane jest do budowy tymczasowej infrastruktury wojskowej.

Nie jest to pierwszy raz, gdy leśnicy angażują się w obronę Polski. W czasie wojen zawsze mężnie bronili oni naszej wolności i suwerenności. Jednak przede wszystkim bronili oni zawsze polskiej przyrody, stąd też w programie został poruszony temat Puszczy Białowieskiej, która wskutek zaniedbań sięgających już 2012 r. stoi wręcz na krawędzi zagłady.

– Kornik drukarz w zasadzie już zrobił to, co najgorsze. W tej chwili są całe połacie drzewostanu, które już obumarły i gniją. Temat Puszczy jest bardzo trudny, jest potężna presja międzynarodowa i bardzo trudno nam wyjść z tego – zwrócił uwagę rozmówca TV Trwam.

Unijne zakazy dotyczące ingerencji w przyrodę zdaniem Józefa Kubicy stwarzają olbrzymie zagrożenia dla przyszłości nie tylko Puszczy Białowieskiej, ale i ogółu środowiska. UE chce chronić przede wszystkim stare drzewostany, co nie jest tak korzystne dla przyrody, jak by się mogło wydawać.

– Badania naszych naukowców, szwedzkich, belgijskich mówią wyraźnie, że drzewostany stare potrafią się bardzo szybko rozpadać, natomiast w ogóle nie absorbują dwutlenku węgla – wskazał leśnik.

Najlepiej dwutlenek węgla pochłaniają drzewostany w wieku 20-60 lat. Unijne regulacje w kwestii ochrony lasów nie będą miały negatywnego przełożenia wyłącznie na stan środowiska, ale także na gospodarkę i życie ludzie.

– Na skutek tych działań prawie 200 tys. ludzi straci pracę – zwrócił uwagę gość „Polskiego punktu widzenia”.

Co więcej, zaprzestanie wycinki drzew w Unii Europejskiej nie spowoduje, że drewno przestanie być wykorzystywane jako surowiec. Jego pozyskiwanie przeniesie się do innych krajów, gdzie nie ma praktycznie żadnych regulacji w zakresie wyrębu, co doprowadzi do zwiększenia się rabunkowej gospodarki.

– Jest Rosja, są Chiny, jest Puszcza Amazońska, o której nasi ekolodzy tak krzyczą, żeby ją chronić. Tam będą autentyczne wylesienia i stamtąd drewno będzie trafiało do Europy – podkreślał Józef Kubica.

Propozycje w ramach Europejskiego Zielonego Ładu określił jako „nie do przyjęcia”, jednak – jak wskazał – wspólne działania państw członkowskich są w stanie powstrzymać radykalne zapędy Komisji Europejskiej.

radiomaryja.pl

drukuj