fot. https://pixabay.com/pl/photos/charakter-niebo-panorama-rolnictwo-3159410/

[TYLKO U NAS] J. K. Ardanowski: Wielu polityków opowiada, jak kochają małe gospodarstwa. A te małe gospodarstwa w pierwszej kolejności nie będą w stanie spełnić norm europejskich, bo nie mają pieniędzy na nowe, bardzo drogie maszyny

Wielu polityków opowiada, jak kochają małe gospodarstwa. A trzeba pamiętać, że te małe gospodarstwa w pierwszej kolejności nie będą w stanie spełnić norm europejskich, nie będą w stanie inwestować, bo nie mają pieniędzy na nowe, bardzo drogie maszyny. Jeżeli rolnicy o to pytają, a odpowiedź jest taka, że „będziemy finansowali budowę: remiz, boisk i basenów”, to rolnicy mówią, że ktoś z nich kpi. Są potrzebne inwestycje w gospodarstwach, a baseny i boiska, owszem, będą wszystkim służyły (również dzieciom rolników), ale żeby się nie okazało, że społeczeństwo żyje coraz lepiej, rozwijamy się, co nazywamy jakością życia (w sensie materialnym), a za chwilę będziemy chodzili głodni, bo polskie rolnictwo nie będzie w stanie wyżywić własnego społeczeństwa – mówił Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP, były minister rolnictwa, w sobotniej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Polskie rolnictwo jest dużo bardziej ekologiczne niż rolnictwo w Europie Zachodniej – podkreślił premier Mateusz Morawiecki, który w sobotę odwiedził gospodarstwo rolnicze w Będkowicach w woj. małopolskim. [czytaj więcej]

https://twitter.com/PremierRP/status/1403661490834522113

 

Rolnicy oczekują, że partia rządząca zacznie odpowiadać na ich potrzeby. Wśród postulatów znajduje się m.in. większe zaangażowanie finansowe państwa, jeśli chodzi o ubezpieczenia gruntów, hodowli czy upraw. Rolnicy nie chcą, by państwo oszczędzało na nich w reakcji na ASF oraz ptasią grypę.

Jan Krzysztof Ardanowski podkreślił, że jeżeli chodzi o [Polski Ład] , to nie jest takim optymistą jak szef rządu.

– Trzeba rozpatrywać to w kontekście różnych programów, które są dedykowane wsi i rolnictwu. To jest wspólna polityka rolna, plan odbudowy, o którym tak głośno było kilka tygodni temu. To polityka spójności, która jest w trakcie negocjacji i również Polski Ład. Rozumiem, że jest to pewien kompleksowy program rozwoju gospodarczego i społecznego, ale słusznie rolnicy zwracają uwagę, że również rolnictwo, to ważny dział polskiej gospodarki, który przynosi dochody z eksportu, który daje to, co jest najważniejsze, czyli bezpieczeństwo żywnościowe. Rolnicy pytają: Gdzie w tych programach jest rolnictwo? Przyjmuję za dobrą monetę wszelkie inwestycje na obszarach wiejskich poprawiające jakość życia, to co jest zapowiedziane, czyli kwestia komunikacji, autobusów elektrycznych, szerokopasmowego internetu, poprawy termoizolacji budynków, szkół wiejskich, wymiany kotłów, służby zdrowia na poziomie powiatowym. Trudno z tym polemizować, bo to są rzeczy niewątpliwie ważne. Jednak rolnicy pytają, gdzie są pieniądze na inwestycje w gospodarstwach, bo przecież [Zielony Ład Europejski]  czyli lewicowa ideologia, mówi, że rolnicy będą musieli robić wszystko pod kątem ekologii, ograniczyć nawożenie, środki ochrony, obalić zrównoważone rolnictwo (po części ekologiczne), to na poziomie ogólnym nikt z tym nie dyskutuje – wskazał były minister rolnictwa.     

https://twitter.com/PremierRP/status/1403663567308656641

Należy pamiętać, że żeby nie spadła produkcja i jakość polskiego rolnictwa była wysoka, potrzebne są duże nakłady finansowe.

– Technologie się zmieniają. Innowacyjne technologie, które mają zastąpić środki chemiczne, wymagają wielkich nakładów. Ważna jest kwestia ochrony roślin integrowanej, biologicznej. (…) Trzeba wprowadzać nie tylko mechanizację, ale i robotyzację, a na to potrzeba wielkich środków. Unia Europejska tych środków nie daje i nie przewiduje. Słyszeliśmy cały czas zapowiedzi, że to, czego nie będzie w ramach pieniędzy unijnych wspólnej polityki, bo nie jest ona zbyt hojna (żeby wyrównać w dalszym ciągu nierówne dopłaty bezpośrednie, chociaż do średniej europejskiej), że środki będą uzupełnione z [Krajowego Planu Odbudowy] . Jednak tam pieniędzy dla gospodarstw nie ma. Tam są środki dla przetwórstw, które wzrosły z relacji do pierwszej wersji, która była żenująco słaba, ale to nie są środki bezpośrednio dla gospodarstw, chyba że gospodarstwo zdecyduje się na przetwórstwo. Jednak nie wszyscy będą się tym zajmowali – zaznaczył gość Radia Maryja.

Przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP podkreślił, że zależy mu na dobrej realizacji polityki spójność, która będzie realizowana przez ministerstwa, ale również przez samorządy. Niestety w samorządach województw pieniędzy wprost przeznaczonych na rolnictwo nie ma – dodał.

– Dlatego z nadzieją wszyscy patrzymy na Polski Ład, ale konkretem niezbyt hojnym jest 10 zł do hektara przy zwrocie akcyzy za paliwo rolnicze i to jest wszystko. Reszta to są mgliste zapowiedzi dotyczące, choćby projektu ustawy o rodzinnym gospodarstwie. [czytaj więcej] Minister rolnictwa powtarza jak mantrę, że będzie taka ustawa, tylko na pytanie, co w niej ma być – jest milczenie – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.  

– Cieszę się, że wieś będzie również partycypowała w poprawie jakości życia we wszystkich infrastrukturalnych inwestycjach, ale w sytuacji, kiedy rolnicy mówią, że nie sprostają konkurencji, którą narzuca Zielony Ład Europejski (…), to w pierwszej kolejności w Polsce ucierpią małe gospodarstwa. Wielu polityków opowiada, jak kochają małe gospodarstwa. A trzeba pamiętać, że te małe gospodarstwa w pierwszej kolejności nie będą w stanie spełnić norm europejskich, nie będą w stanie inwestować, bo nie mają pieniędzy na nowe, bardzo drogie maszyny. Jeżeli rolnicy o to pytają, a odpowiedź jest taka, że „będziemy finansowali budowę: remiz, boisk i basenów”, to rolnicy mówią, że ktoś z nich kpi. Są potrzebne inwestycje w gospodarstwach, a baseny i boiska – owszem – będą wszystkim służyły (również dzieciom rolników), ale żeby się nie okazało, że społeczeństwo żyje coraz lepiej, rozwijamy się, co nazywamy jakością życia (w sensie materialnym), a za chwilę będziemy chodzili głodni, bo polskie rolnictwo nie będzie w stanie wyżywić własnego społeczeństwa. Uważam, że kraje, które mają przyzwoite warunki do rozwoju rolnictwa, a Polska niewątpliwie do takich należy (choć gleby nie za dobre i jest problem z wodą), mogą produkować żywność również dla tych, którzy mieszkają na innych kontynentach. Tam, gdzie z powodów: braku wody, pustyni, zasolenia żywności nigdy nie wyprodukują. Muszą się znaleźć środki na obszary wiejskie i na rolnictwo – podsumował Jan Krzysztof Ardanowski.

Tak źle nie było od kilku dekad – wskazuje „Nasz Dziennik”. W zastraszającym tempie rolnicy w Polsce rezygnują z hodowli świń. Powodem jest niska cena, którą mogą uzyskać ze sprzedaży, a także walka z ASF-em. [więcej]

Zdaniem byłego ministra rolnictwa Krajowy Plan Odbudowy powinien być konsultowany bezpośrednio z rolnikami, a rząd Zjednoczonej Prawicy powinien wsłuchać się w głosy i potrzeby polskiego społeczeństwa.

Całą rozmowę z audycji „Aktualności dnia” z udziałem Jana Krzysztofa Ardanowskiego można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj