fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] H. Dobrowolska o projekcie m. st. Warszawy dot. edukacji seksualnej: Celem jest seksualizacja i deprawacja dzieci czyniona poza prawem

Celem projektu jest seksualizacja, a nie żadna edukacja seksualna, i deprawacja dzieci czyniona pozaprawnie i nadal procedowana przez urząd miasta – podkreśliła Hanna Dobrowolska, ekspert oświatowy, autorka podręczników szkolnych w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W ostatnim czasie nasilają się zagrożenia dla dzieci i młodzieży wynikające z wprowadzania do szkół zajęć ingerujących w sposób niewłaściwy w sferę seksualności. Takie zajęcia organizowane są przez zewnętrznych edukatorów. W Warszawie w ramach budżetu obywatelskiego zgłoszono projekt dot. edukacji seksualnej dorosłych i młodzieży. Został on pozytywnie oceniony przez urzędników z miejskiego ratusza, a także dopuszczony do głosowania. Zaplanowany koszt tego projektu to ponad 3 mln zł.

Na budżet składają się propozycje mieszkańców, które następnie powinny być w profesjonalny sposób ocenione, odrzucone te, które są zupełnie nieprzystające do rzeczywistości (…), że wszystko to, co jest jakimś śmieciem pomysłodawczym, powinno skrzętnie, skrupulatnie być odsiane, a tymczasem okazuje się, że w majestacie prawa projekt, który jest pełen błędów, jest bezprawnym pomysłem, dostał ocenę pozytywną, został dopuszczony do głosowania – wskazała Hanna Dobrowolska.

Natomiast ocena merytoryczna to poważna sprawa – kontynuowała gość Radia Maryja.

Pod projektem mamy dwa podpisy: oceniającej pani Marty Wit, a także zatwierdzenie zastępcy dyrektora Centrum Komunikacji Społecznej miasta stołecznego Warszawy, czyli już wysokiego stanowiska urzędniczego. Pani Marta Dermańska sygnuje swoim nazwiskiem i imieniem kartę oceny merytorycznej tego projektu i stwierdza w dwóch pierwszych punktach, że projekt nie narusza przepisów prawa powszechnie obowiązującego, w tym aktów prawa miejscowego, i drugie, że projekt mieści się w zakresie zadań własnych miasta stołecznego Warszawy (…) Oba te punkty z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że zostały niespełnione, zatwierdzenie jest pozaprawne. Stwierdzenie tam zawarte, że nie narusza przepisów i mieści się w zakresie zadań własnych m.st. Warszawy, jest kłamliwe – dodała.

Warszawska kurator oświaty Aurelia Michałowska również alarmowała prezydenta Warszawy, że projekt dot. edukacji seksualnej jest bezprawny [więcej]

Ten projekt nie mieści się w zakresie własnym m. st. Warszawy, ponieważ koliduje z przypisem prawa oświatowego i wkracza w gestie Ministerstwa Edukacji i Nauki, i po prostu nie powinien być w ogóle procedowany. Stwierdzenie, że jest on zgodny i że spełnia wymagania jest skrajnym naruszeniem prawa i dla mnie kompromitacją tego urzędu – wyjaśniła ekspert oświatowy.

Hanna Dobrowolska zwróciła uwagę, w jaki sposób można zostać edukatorem seksualnym.

Dyplomowanym edukatorem seksualnym można zostać za kilkaset złotych w ciągu jednego dnia, bo różne pseudoszkoleniowe firmy oferują taką usługę – podkreśliła.

Jak wskazała gość „Aktualności dnia”, że w ramach projektu młodzież będzie poddana warsztatom teatralnym, animacyjnym i będzie się uczyć swoich bądź cudzych miejsc intymnych.

Dla mnie jest to zagrożenie z paragrafu pedofilia, gorszenie publiczne, naruszenie dóbr osobistych tych dzieci, które będą uczestniczyły w takich warsztatach. Po prostu samo zło kojarzy mi się z takim opisem możliwych zdarzeń zawartych w tym projekcie – dodała.

Autorka podręczników szkolnych wysunęła wnioski, jaki jest cel projektu finansowanego przez m. st. Warszawa.

Celem projektu jest seksualizacja, a nie żadna edukacja seksualna, i deprawacja dzieci czyniona pozaprawnie i nadal procedowana przez urząd miasta – podkreśliła Hanna Dobrowolska.

W polskim systemie oświatowym już istnieje przedmiot szkolny, który w sposób profesjonalny dotyka spraw dotyczący edukacji seksualnej.

– „Wychowanie do życia w rodzinie”, taką ma nazwę, natomiast w programie, wystarczy, że każdy rodzic zajrzy do podstawy programowej i stwierdzi, że rozwój psychoseksualny dziecka, że aspekty seksualnego rozwoju, że wkomponowanie seksualności w rozwój psychiki, która doskonali się z każdym rokiem jego dojrzałości, istnieje w programie szkolnym. Nie możemy powiedzieć, że nie ma gdzie dzieci nauczyć tych treści i dlatego musimy koniecznie zrobić jakieś warsztaty prowadzone mimochodem przez dwójkę nieznanych edukatorów z jakiś dziwnych organizacji pozarządowych – wyjaśniła gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z Hanną Dobrowolską można odsłuchać [tutaj].  

radiomaryja.pl

drukuj