fot. PAP/Radek Pietruszka

Mazowiecka kurator oświaty sprzeciwia się wprowadzeniu w Warszawie warsztatów z elementami tzw. seksedukacji

Mazowiecka kurator oświaty Aurelia Michałowska sprzeciwia się wprowadzeniu w Warszawie warsztatów z elementami seksedukacji. Projekt w tej sprawie jest obecnie głosowany w ramach budżetu obywatelskiego. Warsztaty miałyby się odbywać we wszystkich dzielnicach należących do miasta stołecznego.

Inicjatorzy wskazali, że projekt zakłada przeprowadzenie warsztatów edukacji seksualnej, działań teatralnych, artystycznych i animacyjnych, które posłużą jako narzędzie edukacji seksualnej dla dorosłych i młodzieży.

Miasto miałoby za to zapłacić ponad 3 mln 200 tys zł. Mazowiecka kurator wystosowała pismo do prezydenta stolicy, w którym wskazała, że projekt uderza w konstytucyjne prawo rodziców do wychowywania dzieci oraz narusza ustawę oświatową.

Oburzenia sprawą nie kryje pedagog dr Andrzej Mazan.

– Przedstawiciele tych wszystkich ruchów, które forsują edukację seksualną, nie liczą się ani z wrażliwością dziecka, ani z jego niewinnością. To jest nieprawdopodobne. Druga kwestia jest taka, że do tego celu wykorzystuje się autorytet nauki, czyli tam oczywiście zbiera się pewne grono psychologów i pedagogów, którzy mają firmować tego typu przedsięwzięcia – za kurtyną tzw. autorytetów naukowych wprowadza się coś, co jest przeciwne rozwojowi człowieka – powiedział dr Andrzej Mazan.

W ubiegłym roku w ramach stołecznego budżetu pojawił się już podobny projekt: „Edukacja seksualna – dowolne warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych”. Wówczas zablokowali go radni PiS-u.

RIRM

drukuj