[TYLKO U NAS] E. Kurek: Państwo polskie musi uwolnić historyków od opresji i pozwolić im pracować w kwestii relacji polsko-żydowskich

Nasi najlepsi, najprzyzwoitsi polscy Żydzi zginęli. Zostali zamordowani przy udziale  policji żydowskiej i Judenratów. Policja i Judenraty przeżyły i przez 70 lat robią wszystko, by ukryć swoje zbrodnie. […]To jest ta prawda, której straszliwie boi się Izrael, a my przykładamy rękę do kłamstwa akcentowała dr Ewa Kurek, historyk od 36 lat zajmująca się tematyką relacji polsko-żydowskich, podczas wtorkowego „Polskiego punktu widzenia” w TV Trwam. Dodała, że w kwestii tematów żydowskich państwo polskie musi uwolnić historyków od opresji i pozwolić im pracować.  

Do Izraela udaje się dziś rządowa delegacja naukowców i dyplomatów, którą kieruje Bartosz Cichocki, wiceminister spraw zagranicznych [czytaj więcej].

– Po drugiej stronie do rozmów siądą wytrawni historycy żydowscy. To tak, jakbym ja, historyk, miała pojechać i dyskutować o najlepszych metodach operacyjnych w zakresie chirurgii. I takie będą efekty (…). Nie widziałam sensu dyskutowania ze stroną izraelska przed uchwaleniem ustawy o IPN i nie widzę  sensu dyskusji dziś. Nie można niczego zbudować na fałszerstwach historycznych. Mamy prawo badać historię i pokazywać taką, jaką była. Nad czym politycy mają tu debatować?- powiedziała historyk.

Gość TV Trwam odniosła się do zarzutów, jaki padają pod adresem rządu i prezydenta, że w kilka tygodni zniszczyli relacje polsko-izraelskie budowane przez ponad 30 lat.

– Okazuje się, że te dobre relacje posypały się, jak domek z kart. Dlaczego? Były zbudowane na kłamstwie historycznym, na sugerowaniu światu i Polakom, że były „polskie obozy koncentracyjne” i przyczyniliśmy się do zagłady Żydów (…). Jesteśmy suwerennym krajem, więc uchwalajmy takie ustawy, jakie są nam potrzebne i zgodne z naszym polskim prawem. Nie musimy się opowiadać Izraelowi. Izrael istnieje 70 lat, żadnej ustawy nie konsultował z Polską, choć były ustawy, które winien był to zrobić, ponieważ dotyczyły Żydów – obywateli polskich – zaznaczyła Ewa Kurek.  

Historyk przypomniała, że relacje dyplomatyczne Polski z Izraelem zostały wznowione w 1987 r. Rok później w Jerozolimie odbyła się konferencja (jedyna) historyków polskich i żydowskich. Gdy w Izraelu wymarła grupa historyków dobrej szkoły, m.in. prof. Chone Shmeruk czy Jakub Goldberg, przyszło następne pokolenie i nie ma z kim rozmawiać – oceniła. Ekspert dodała, że podobnie było z polskiej strony, a później zaczęło się już przeszczepianie bajki nt. zagłady na grunt Polski.

– Objęło to uniwersytety. W 2000 r. pojawił się Gross, który panuje nam miłościwie już 18 rok. Występuje na Uniwersytecie Jagiellońskim, Uniwersytecie Warszawskim – wszędzie ma drzwi otwarte. A polska historia jako nauka została zduszona (…). Jest cała grupa historyków, którzy podejmą się tematu, ale państwo musi przestać ich szykanować. Co stało się parę lat temu z prof. Krzysztofem Jasiewiczem z PAN za to, że ruszył temat kolaboracji żydowskiej na Wschodzie? Sądy, szykanowanie, próby zwolnienia z pracy. Ja za Zaporczyków niemalże nie wylądowałam  z trójką dzieci na ulicy. Państwo musi zwolnić blokadę, uwolnić historyków od opresji i pozwolić im pracować. Takiego przyzwolenia nie ma do dziś – wskazała gość „Polskiego punktu widzenia”.

Dr Ewa Kurek podkreśliła, że w Polsce powinniśmy tłumaczyć źródła żydowskie na hebrajski, angielski, francuski i niemiecki, a wtedy Polacy nie będą musieli nic mówić, gdyż zrobi to za nas „głos zamordowanych Żydów”.

– Mamy kapitalne źródła, których nie tłumaczymy, nie pokazujemy. Zamiast wysyłać komisję do Izraela wystarczy dać tłumaczom 10 tys. zł, żeby siedli i przetłumaczyli np. pieśń o zamordowanym polskim narodzie Icchaka Kacenelsona na hebrajski. Kacenelson pisał w jidysz (żargon niemiecki) i młodzież w Izraelu nie jest w stanie tego przeczytać (…). Nasi najlepsi, najprzyzwoitsi polscy Żydzi zginęli. Zostali zamordowani przy udziale  policji żydowskiej i Judenratów. Policja i Judenraty przeżyły i przez 70 lat robią wszystko, by ukryć swoje zbrodnie. A Icchak Kacenelson pisze otwarcie: Rękoma Żydów zadano śmierć Żydom,  policjanci w twarz pluli Bogu mordując innych Żydów. To jest ta prawda, której straszliwie boi się Izrael, a my przykładamy rękę do kłamstwa kosztem dobrego imienia, kosztem prawdy historycznej i kosztem prawdy, która nas, chrześcijan, obowiązuje – podsumowała historyk od 36 lat zajmująca się tematyką relacji polsko-żydowskich.

RIRM

drukuj