fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Dr M. Szołucha: UE nie jest złem wcielonym, ale też nie zawdzięczamy jej wszystkiego co dzieje się w Polsce

Nie tylko dobre rzeczy działy się w Polsce w ciągu ostatnich 15 lat za sprawą Unii Europejskiej. Zdarzały się sytuacje, kiedy Unia nie reagowała na problemy naszego kraju w relacjach z Rosją. Niestety Unia Europejska zaczyna zmieniać kierunek, który odbiega od tradycji europejskiej – mówił w programie ,,Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam dr Marian Szołucha, ekonomista z Akademii Biznesu i Finansów Vistula.

Mimo dużej pomocy z Unii Europejskiej, nie wszystko – jako kraj – jej zawdzięczamy.

– Nie jest tak, że wszystko co działo się w Polsce w ciągu ostatnich 15 lat zawdzięczamy Unii Europejskiej. To tak jak mówić, że Władysławowi Gomułce zawdzięczamy kolorowe telewizory, ponieważ za czasów Bolesława Bieruta były tylko czarno–białe – i to bardzo mało. Świat po prostu idzie do przodu i wszyscy ciężko pracujemy, żeby było lepiej. To dzięki Polakom rzeczywistość gospodarcza i społeczna zmienia się na lepsze – podkreślił dr Marian Szołucha.

W dwóch kluczowych dla Polski kwestiach nie mogliśmy liczyć na pomoc ze strony Unii – dodał gość TV Trwam.

– Unia Europejska nie jest złem wcielonym, ale też nie zawdzięczamy jej wszystkiego co dzieje się w naszym kraju. Członkostwo w Unii Europejskiej dało nam potężny impuls rozwojowy. Z drugiej strony, nie mówi się o zawiedzionych nadziejach Polaków związanych z solidarnością europejską, która coraz częściej pozostaje w sferze teorii. Przykładem są nasze relacje z Rosją odnośnie sprawy katastrofy smoleńskiej czy Nord Stream 2 – w tych sytuacjach nie mogliśmy liczyć na Unię Europejską – wskazał ekonomista.

Europa zaczyna obierać zły kierunek, który odchodzi od tradycji europejskich – zwrócił uwagę dr Marian Szołucha.

– Przeraża mnie kierunek, w którym zmierza Unia Europejska, ponieważ nie idzie w stronę powrotu do pierwotnych tradycyjnie europejskich i zdrowych od strony ekonomicznej zasad, ale zmierza w kierunku postępującej federalizacji, biurokratyzacji, przeregulowania, totalnej inwigilacji, dyktatury poprawności politycznej oraz zideologizowania (…). Nie wszystko jednak możemy zrzucić na Unię Europejską, bo to nie ona nakazuje polskim politykom opozycji zamykanie polskich kopalń węgla kamiennego – zaznaczył gość programu ,,Polski punkt widzenia”.

RIRM

drukuj