fot. PAP/EPA

U. von der Leyen zapowiedziała zaostrzenie polityki klimatycznej UE

Ursula von der Leyen, która ponownie została przewodniczącą Komisji Europejskiej, podczas wystąpienia w Strasburgu zapowiedziała zaostrzenie unijnej polityki klimatycznej. To oznacza problemy dla polskich rodzin i przedsiębiorców. Za kandydaturą niemieckiej polityk głosowali europosłowie m.in. z polskiej koalicji rządzącej.

Ograniczenie emisji gazów cieplarnianych o 90 proc. do 2040 r. było dotychczas zaleceniem. Już wkrótce będzie to obowiązek, o czym poinformowała przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, która została wybrana na drugą kandecję.

– Nasze 90 proc. celu na rok 2040 wpiszemy do europejskiego prawa klimatycznego – oznajmiła szefowa KE.

Polityk podtrzymała także decyzję o zakazie sprzedaży nowych aut spalinowych od 2035 roku.

– Musimy stworzyć przewidywalność dla inwestorów, producentów i – oczywiście – klientów. Osiągnięcie tego celu będzie wymagało rzeczywiście neutralnego technologicznie podejścia, w którym e-paliwa będą musiały odegrać istotną rolę – mówiła Ursula von der Leyen.

Doradca prezydenta, przewodniczący Rady do spraw Środowiska, Energii i Zasobów Naturalnych, Sławomir Mazurek, wskazywał w programie „Polski punkt widzenia”, że unijny Zielony Ład powstał bez udziału szerokich konsultacji społecznych. Projekt został oceniony wyłącznie pod kątem oddziaływania na środowisko. Nie wykonano natomiast oceny skutków regulacji.

– To przełoży się na wzrost kosztów życia w Polsce, ale też na rzecz bardzo istotną: konkurencyjność gospodarki polskiej, gospodarki europejskiej, ale to Polacy będą mieć trudniej, bo u nas pogoda i klimat jest trochę inny i inny jest etap, jeśli chodzi o możliwe zasoby, niż w krajach Europy Zachodniej – zwrócił uwagę Sławomir Mazurek.

Polska cały czas opiera swój miks energetyczny głównie o paliwa kopalne. W 2027 r. wejdzie w życie unijny podatek ETS2, który oznacza dodatkowe koszty dla osób korzystających z ogrzewania węglem lub gazem.

– Na początku będzie zamrożony i to będzie 45 euro od tony, ale to będzie przeliczane na ilość energii, którą pobierzemy. Potem okres zamrożenia się kończy i widzimy, jakie są projekcje. Tona dwutlenku węgla może kosztować nawet 200 euro, co spowoduje, że koszt dla obywateli, dla przeciętnego gospodarstwa domowego (liczyła to ostatnio Fundacja Republikańska), to może być kilkadziesiąt tysięcy złotych, jeśli chodzi o skumulowane wydatki – podkreślał przewodniczący Rady do spraw Środowiska, Energii i Zasobów Naturalnych.

W najgorszej sytuacji będą mieszkańcy terenów niezubarnizowanych i o niskich dochodach.

Za kandydaturą Ursuli von der Leyen głosowali m.in. europosłowie z Koalicji Obywatelskiej. Poseł Andrzej Halicki z KO przekonywał, że w nowej kadencji Parlamentu Europejskiego kontrowersyjne pomysły, jak chociażby te dotyczące zakazu sprzedaży aut spalinowych, zostaną zweryfikowane.

– Te, które są nieracjonalne, nieosiągalne, a co więcej – powodują koszt po stronie obywateli – będą eliminowane, będą usuwane, będą poprawiane – stwierdził polityk.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego, Joachim Brudziński, wskazywał, że unijna polityka klimatyczna negatywnie wpływa na konkurencyjność Europy na świecie.

– Koszty utrzymania rosną i – co gorsza – dalej będą rosły, bo lewicowo-liberalny establishment woli pozostawać w soteriologicznej ułudzie, że zbawi planetę forsowaną przez siebie polityką klimatyczną – ocenił europoseł PiS.

Zgodnie z unijnym Zielonym Ładem cała Europa ma osiągnąć neutralność klimatyczną w ciągu najbliższych 25 lat.

TV Trwam News

drukuj