fot. facebook.com/Marian Szołucha

[TYLKO U NAS] Dr M. Szołucha: Stopa inwestycji spadła do poziomu nieco ponad 17 proc. To najmniej od 1995 roku

Czego w tym roku potrzebujemy najbardziej? Przede wszystkim inwestycji, ponieważ ich dynamika kuleje. Stopa inwestycji spadła do poziomu nieco ponad 17 proc., a jest to najmniej od 1995 roku. Tak źle pod tym względem jeszcze nie było. Potrzebujemy inwestycji na gwałt – powiedział dr Marian Szołucha, ekonomista z Instytutu Prawa Gospodarczego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Dr Marian Szołucha skomentował obecną sytuację gospodarczą w Polsce.

– Ani rząd, ani przedsiębiorcy nie są dzisiaj w łatwej sytuacji. Rząd stąpa po niepewnym gruncie, ponieważ zagrożenie koronawirusem, pandemią i skutkami dla zdrowia oraz życia są nowe i nieznane. Dopiero od kilku miesięcy uczymy się prawidłowego postępowania z tym wirusem na różnych polach, bo począwszy od zdrowotnego, a skończywszy na gospodarczym. Rząd obrał strategię i konsekwentnie ją realizuje (…). To ma swoje dobre strony, bo rządowi udało się zbudować mosty nad przepaścią, nad którą wszyscy wiosną stanęliśmy – wskazał gość Radia Maryja.

Polska  gospodarka zaliczyła jedną z najlżejszych recesji w całej Unii Europejskiej.

– Nasze PKB kurczyło się. Najgorszy dla naszej gospodarki był II kwartał zeszłego roku. PKB zmniejszało się o „zaledwie” nieco ponad 8 proc., podczas gdy inne gospodarki kurczyły się w tempie np. 17 proc., jak to było w Wielkiej Brytanii. Niemiecka zmniejszyła się o 12 proc., francuska o 19 procent – mówił ekonomista.

Gość „Aktualności dnia” podkreślił, że polska gospodarka bardzo mocno potrzebuje inwestycji. Odniósł się także do tarcz antykryzysowych, które od początku pandemii SARS-CoV-2 wprowadził polski rząd.

– Pomoc rozbita na kilka tarcz antykryzysowych musiała swoje kosztować. To odbija się na kondycji naszych finansów publicznych. Być może odbije się także na inflacji. Krótko mówiąc, za pomoc będziemy wszyscy musieli, choć w rozłożeniu na wiele lat, zapłacić. Tak na początku 2021 roku wygląda polska gospodarka. Czego w tym roku potrzebujemy najbardziej? Przede wszystkim inwestycji, ponieważ ich dynamika kuleje. Stopa inwestycji spadła do poziomu nieco ponad 17 proc., a jest to najmniej od 1995 roku. Tak źle pod tym względem jeszcze nie było. Potrzebujemy inwestycji na gwałt – powiedział dr Marian Szołucha.

Ekonomista skomentował podwyżkę podatków, która obowiązuje od 1 stycznia bieżącego roku.

– Odpowiedź na tę kwestię jest prosta. Trzeba uzupełnić lukę w dochodach naszego budżetu. W podwyższaniu podatków byłbym bardzo ostrożny, także w przypadku opłat na rzecz finansów publicznych, bo uważam, że nadmierne podwyższanie podatków i parapodatków może doprowadzić do czegoś zupełnie odwrotnego, czyli uszczuplenia dochodów budżetu państwa – stwierdził.

Rok 2021 upłynie także pod hasłem sporego deficytu budżetowego.

– Budżet na 2021 rok zakłada 4 proc. wzrost PKB w ujęciu realnym, a więc po odjęciu inflacji, która ma wynieść niecałe 2 proc. Według zapisów założeń, wzrost wynagrodzeń ma wynosić 2.8 proc., a wzrost konsumpcji aż 6.3 proc. Reasumując, rok 2021 nie powinien wyglądać źle od strony gospodarczej. Nie jest tak, jak mówią krytycy poczynań rządu, że jest to zasługa wyłącznie tzw. efektu bazy w statystykach – podsumował dr Marian Szołucha.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem dr. Mariana Szołuchy można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj