[TYLKO U NAS] Dr M. Szołucha: Po 2004 r. nasi przewoźnicy niemal zdominowali rynek europejski

To właśnie drogi europejskie po 2004 roku, po naszym akcesie do Wspólnoty, nasi przewoźnicy niemal zdominowali, jeśli odniesiemy do około 20 proc. udziału polskich firm w ogóle w europejskim transporcie kołowym, wielkość naszej gospodarki i jej udział w gospodarce całej Unii Europejskiej – mówił dr Marian Szołucha z Akademii Finansów i Biznesu Vistula w niedzielnych „Rozmowach niedokończonych” w telewizji Trwam.

Jest kilka powodów świadczących o dużym udziale polskich firm w transporcie kołowym w Unii Europejskiej.

Nasi przewoźnicy niemal zdominowali, jeśli odniesiemy do około 20 proc. udziału polskich firm w ogóle w europejskim transporcie kołowym, wielkość naszej gospodarki i jej udział w gospodarce całej Unii Europejskiej. Miało to kilka przyczyn, źródeł, podstaw. Mianowicie ta branża jest branżą bardzo wymagającą, która wymaga ciężkiej pracy, do której, i trzeba to sobie uczciwie, choć trochę niepoprawnie politycznie powiedzieć, nie są skłonni pracownicy zwłaszcza zachodniej Europy. Wiele osób nie chce się podejmować zajęcia polegającego na wielodniowym wyjeździe często w niesprzyjających warunkach (…) Druga z przyczyn to jest położenie Polski, które w tym przypadku udało się wykorzystać, położenie na skrzyżowaniu dróg północ-południe, wschód-zachód, co dopiero obecny rząd zauważył i próbuje uczynić z tego impuls do dalszego rozwoju gospodarczego w naszym kraju – powiedział dr Marian Szołucha, wykładowca w Akademii Finansów i Biznesu Vistula.

Ten sukces przekłada się także na polską gospodarkę – zauważył gość TV Trwam.

– Mówimy tutaj o 30 tysiącach firm, firm zwłaszcza małych i średnich, bo średnia z kolei ilość samochodów, które ma w zarządzaniu polska firma transportowa to 6 sztuk. Mówimy łącznie o blisko pół milionie pracowników, mówimy o wkładzie do PKB na poziomie, w zależności od roku, około 6 proc. To jest 2-3 krotnie więcej niż ta sama branża w innych krajach europejskich dokłada do PKB tamtych państw, tamtych gospodarek – stwierdził dr Marian Szołucha.

Niektóre przepisy unijne przekładają się bezpośrednio na realia prowadzenia działalności gospodarczej – zauważył Andrzej Bogdanowicz, dyrektor generalny Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego.

– Inne, które będziemy jeszcze implementowali, to zawsze są jakieś marginesy, granice, wtedy możemy sobie pozwolić na pewną swobodę kształtowania prawa, natomiast w przepisach w randze rozporządzeń, tak jak tutaj ma obowiązywać Pakiet Mobilności, jest to prawo stosowane na wprost i wszystkie niekorzystne rozwiązania bezpośrednio przełożą się na nasze firmy – mówił gość niedzielnych „Rozmów niedokończonych”.

Obecnie, jeśli chodzi o rynek zachodni, największym problemem polskich firm ma być nadpodaż usługi transportowej.

– Z tego względu, że przedsiębiorczość polskich transportowców doprowadziła do sytuacji, że na niektórych kierunkach czy w niektórych relacjach obsługują ponad 70 proc. gestii transportowej, a to nie podoba się konkurencji i dlatego tworzy się różnego rodzaju przeszkody i mechanizmy w wykonywaniu przewozów w relacjach Polska-Unia Europejska. Mamy do czynienia praktycznie z 2 rodzajami konkurencji, to jest konkurencja między przedsiębiorcą polskim a zagranicznym oraz konkurencja wewnętrzna pomiędzy polskimi przedsiębiorcami. W tym momencie jest to ten chyba najtrudniejszy moment, żeby pamiętać o tym, że jednak ten polski partner, kolega i sąsiad, który prowadzi firmę transportową, nie jest naszym przeciwnikiem czy wrogiem tylko partnerem prowadzącym firmę transportową – mówił Andrzej Bogdanowicz.

Rynek wschodni z kolei jest od wielu lat bardzo trudny dla polskich przedsiębiorców – dodał dyrektor generalny OZPTD.

– Te trudności wynikają zawsze tam z niższych kosztów pracy, jakie są na Wschodzie, a także niższych kosztów ogólnych w tym niższych kosztów paliwa. Dlatego jesteśmy sukcesywnie z tamtych rynków wypychani. Obecnie szacuje się, że około tylko 4 proc. polskich firm operuje na rynku wschodnim, a jeszcze niedawno było to kilkanaście procent. Jest to rynek regulowany umowami dwustronnymi i limitowaniem zezwoleń na wykonywanie przejazdów – powiedział gość TV Trwam.

Cały program „Rozmowy niedokończone” z udziałem dr Mariana Szołuchy i Andrzeja Bogdanowicza można obejrzeć [tutaj].

 

RIRM

drukuj