
Ekonomista dr M. Szołucha: Niespłacenie przez Rosję zagranicznych zobowiązań świadczy o formalnym bankructwie tego państwa
Minionej nocy upłynął termin 30-dniowej karencji w spłacie odsetek, która pierwotnie miała nastąpić 27 maja. Rosja miała zapłacić 100 mln dolarów od dwóch obligacji rządowych wyemitowanych w dolarach i euro. To pierwszy taki przypadek od ponad stu lat.
Ekonomista wskazuje przy tym na działania, jakie należy podjąć wobec Rosji, aby tamtejsze społeczeństwo i gospodarka odczuły realne skutki bankructwa kraju.
– Ta sytuacja będzie miała wpływ na rosyjską gospodarkę i rosyjskie społeczeństwo tylko w sytuacji, kiedy Zachód wyciągnie z tego formalnego bankructwa jakiekolwiek wnioski; kiedy zacznie np. zajmować rosyjski majątek, który jest jeszcze za granicą; kiedy rosyjskie papiery wartościowe zaczną tracić na wartości, kiedy nałożone zostaną kolejne sankcje możliwe do wprowadzenia, a jest ich cały olbrzymi katalog. Dobrze, że o tym rozmawiamy, dopingujmy decydentów do realnego działania, bo to, co do tej pory się zadziało, mimo poważnych zapowiedzi – głównie ze strony prezydenta Bidena – jak się okazuje: skutek ma mizerny. Rosja niewiele sobie z tego wszystkiego robi – zauważa dr Marian Szołucha.
W odpowiedzi na inwazję Rosji na Ukrainę Zachód zamroził rezerwy walutowe rosyjskiego banku centralnego i odłączył Moskwę od międzynarodowego systemu finansowego SWIFT.
Kreml twierdzi, że „wypełnił wszystkie zobowiązania” dotyczące dwóch euroobligacji denominowanych w dolarach „w całości”.
Rosja zaznacza, że dokonała płatności odsetek we własnej walucie do Krajowego Depozytu Rozliczeniowego starając się uniknąć niewypłacalności.
RIRM/TV Trwam News



