fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Dr M. Szołucha o spowolnieniu gospodarczym: Spirala problemów w Europie Zachodniej zaczyna się nakręcać. W Polsce możemy być umiarkowanymi optymistami 

Spirala problemów w Europie Zachodniej zaczyna się na naszych oczach nakręcać. W Polsce możemy być umiarkowanymi optymistami – mówił w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja dr Marian Szołucha, ekonomista z Instytutu Prawa Gospodarczego, odnosząc się do kryzysu spowodowanego koronawirusem.

Polska ma szansę wyjść dość gładko ze spowolnienia gospodarczego, tak w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” ocenił minister finansów. Zdaniem Tadeusza Kościńskiego już w przyszłym roku nasz kraj może znaleźć się w tym samym miejscu, co przed pandemią [zobacz cały wywiad]. 

Na początku br. eksperci przewidywali dla Polska prognozę wzrostu PKB o 3,7 procent, rekordowo niskie bezrobocie i podobnie rekordowo niski dług publiczny. W tym roku – jak wskazał szef resortu finansów – recesja może sięgnąć w naszym kraju około 4 procent. To dobry sygnał, bo w Unii Europejskiej będzie ona większa.

Odnosząc się do prognoz dr Marian Szołucha wskazał, że to przewidywania pozytywne, ale w ujęciu względnym.

– W porównaniu do prognoz najczarniejszych, które jeszcze niedawno niektóre środki formułowały i w porównaniu do innych krajów na świecie – zwłaszcza krajów europejskich, które z kryzysem na poziomie ekonomicznym radzą sobie znacznie gorzej, tam bezrobocie rośnie szybciej, tam PKB szybciej i głębiej spada, tam pojawiły się olbrzymie, gigantyczne wręcz deficyty budżetowe, które przekładają się na zadłużenie tych państw. Spirala problemów w Europie Zachodniej zaczyna się na naszych oczach nakręcać. W Polsce możemy być umiarkowanymi optymistami – powiedział rozmówca Radia Maryja.

Ekonomista zaznaczył, że na tle innych krajów Europy Polska pod względem, m.in. PKB oraz poziomu bezrobocia wypada bardzo dobrze.

– Możemy powiedzieć, że wyjąwszy okres kilkumiesięczny – na szczęście nie dłuższy przynajmniej na razie – z pozostałej części roku, ten, w którym mieliśmy do czynienia z lockdown-em, z faktycznym zamrożeniem fundamentów naszej gospodarki to wszystko poza tym pozostaje w normie. Polacy szybko wrócili do normalności. Polskie firmy nie upadały masowo, nie zwalniały swoich pracowników na masową skalę i nie traciły płynności – wskazał dr Marian Szołucha.

Zdaniem ekonomisty wynika to z dwóch głównych przyczyn: zaradności zarządzających firmami oraz wyrozumiałości pracowników, a także dzięki rządowym programom z pomocą finansową. Dr Marian Szołucha wskazał m.in. na wielkie znaczenie dla przedsiębiorstw Tarczy Finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju dla Małych i Średnich Firm. [czytaj więcej]

RIRM

drukuj