fot. facebook.com/PrawicaKawecki/

[TYLKO U NAS] Dr K. Kawęcki o wykluczeniu z PO dwóch posłów: Decyzja jest potwierdzeniem frustracji ze strony Borysa Budki

Zarząd Platformy Obywatelskiej wykluczył z partii Ireneusza Rasia i Pawła Zalewskiego. „Decyzja jest przykładem i potwierdzeniem pewnej frustracji ze strony Borysa Budki, bo to na jego wniosek ci prominentni działacze Platformy Obywatelskiej zostali wykluczeni z partii. Są oni sygnatariuszami listu ponad 50 parlamentarzystów, którzy poddali pewnej krytyce działalność kierownictwa Platformy Obywatelskiej – potwierdzili, że Platforma nie potrafi poradzić sobie z wyzwaniami, które przed nią stoją, i brakiem komunikacji” – zauważył dr Krzysztof Kawęcki, politolog, w piątkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam.

Zarząd Platformy Obywatelskiej podjął decyzję o usunięciu z partii dwóch posłów: Pawła Zalewskiego i Ireneusza Rasia. Obaj podpisali się pod listem otwartym ponad 50 parlamentarzystów Platformy i Koalicji Obywatelskiej, w którym znalazł się m.in. apel o zmiany w partii. [czytaj więcej]

– Decyzja jest przykładem i potwierdzeniem pewnej frustracji ze strony Borysa Budki, bo to na jego wniosek ci prominentni działacze Platformy Obywatelskiej zostali wykluczeni z partii. Są oni sygnatariuszami listu ponad 50 parlamentarzystów, którzy poddali pewnej krytyce działalność kierownictwa Platformy Obywatelskiej – krytyce nie tyle z powodów programowych, ale potwierdzili, że Platforma nie potrafi poradzić sobie z wyzwaniami, które przed nią stoją, i brakiem komunikacji. Wyrzucenie ich z partii potwierdza brak komunikacji. Z ich wypowiedzi wynika, że są zaskoczeni decyzją, nie znają motywów. (…) Są to osoby zbliżone do nurtu konserwatywno-liberalnego – zauważył dr Krzysztof Kawęcki.

Obaj posłowie – jak przyznają w mediach społecznościowych – nie spodziewali się i nie rozumieją decyzji przewodniczącego Borysa Budki. Podkreślają swój oddany stosunek do partii i brak jakiejkolwiek możliwości obrony.

https://www.radiomaryja.pl/wp-admin/%20https:/twitter.com/IrekRas/status/1393285574480510976

– Statut Platformy Obywatelskiej jak statut każdej partii przewiduje pewną gradację kar dla członków partii. Wykluczenie jest ostatnim elementem, najbardziej radykalnym. Często jest to stopniowane, a tutaj od razu nastąpiło wykluczenie, co potwierdza, że pewnie mamy do czynienia w kierownictwie Platformy Obywatelskiej z nienajlepszą kondycją psychiczną, niewątpliwie ze stanem zdenerwowania. O poglądach wykluczonych działaczy Platformy trzeba powiedzieć, że są to bardzo doświadczeni politycy. Ich wykluczenie ma pewnie również na celu zdyscyplinowanie pozostałych, którzy podejmą próby krytyki kierownictwa – stwierdził politolog.

– Myślę, że bardzo prawdopodobny jest akt solidarności ze strony różnych działaczy, np. ze strony Bogusława Sonika. (…) Na pewno takie tektoniczne ruchy nastąpią. To w jakiś sposób pogrąży nienajlepszą kondycję Platformy Obywatelskiej – dodał.

Borys Budka i Rafał Trzaskowski, wiceprzewodniczący PO, podczas wspólnej konferencji prasowej w lutym br. zapowiadali stworzenie „Koalicji 276”, platformy współpracy opozycji: KO, „Polski 2050” Szymona Hołowni, Lewicy i PSL. Wskazywali, że liczba posłów potrzebna do obalenia weta prezydenta to 276. Teraz jednak zarząd Platformy wyrzuca dwóch swoich parlamentarzystów.

– To jest przykład daleko idącego mitomaństwa ze strony Borysa Budki i Rafała Trzaskowskiego, który również wspierał wówczas ten plan. Plan zupełnie enigmatyczny, który narodził się w głowie Borysa Budki chyba tylko dlatego, żeby zakryć rzeczywistość polegającą na tym, że Platforma Obywatelska nie jest liderem opozycji. To nie ona wyznacza kierunek, strategię opozycji w tej chwili. Natomiast mityczny plan „276”, który miał zapewnić rzekomo większość w parlamencie i pewnie być początkiem przejmowania władzy przez opozycję, nawet nie był skonsultowany, poddany mediacjom z innymi ugrupowaniami opozycyjnymi – przypomniał gość TV Trwam.  

Nie wiadomo jeszcze, czy i do jakiego ugrupowania przejdą wykluczeni posłowie Platformy Obywatelskiej.

– Wydaje mi się, że być może będzie to Porozumienie Jarosława Gowina, z uwagi na to, iż było już kilka transferów do tego ugrupowania. Niewykluczone, że taki kierunek mógłby nastąpić. Ale też bardzo prawdopodobne jest zaangażowanie w inicjatywę, której chce patronować były prezydent Bronisław Komorowski razem z Polskim Stronnictwem Ludowym i Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem – ocenił dr Krzysztof Kawęcki.

radiomaryja.pl

drukuj