[TYLKO U NAS] Dr G. Osiński: Czy powoli i sukcesywnie nie stajemy się niewolnikami technologii?

W ostatnim czasie człowiek nie jest w stanie zweryfikować wniosków, jakie podsuwają mu maszyny. Dlatego mamy do czynienia z ekspansją fake newsów wykorzystywanych w różnych celach (…) Komputery zaczynają nas wszędzie otaczać, zbierać informacje o naszym życiu, przetwarzać i komuś sprzedawać. Rodzi się więc pytanie, czy powoli i sukcesywnie nie stajemy się niewolnikami technologii? – powiedział dr Grzegorz Osiński, kierownik instytutu informatyki w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, podczas programu „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam.

Technologia jest dobrem wykorzystywanym przez człowieka przy użyciu maszyn i urządzeń. Może ona posłużyć do ułatwienia i przyspieszania wielu procesów. Jednak źle wykorzystywana może stać się bardzo niebezpiecznym narzędziem. W ocenie gościa programu technologia nie od dzisiaj przysparza nam wielu problemów.

– Kłopoty rozpoczęły się od momentu wynalezienia maszyny parowej, kiedy to powstały lokomotywy, pociągi, dzięki czemu rozwinął się handel i transport. To były plusy silnika parowego. Rozwinął się jednak nielegalny zakup ziemi potrzebnej do budowy torów. Ponadto głośne maszyny straszyły ludzi i zwierzęta. Dlatego, jak widzimy, nawet na styku najstarszej technologii pojawiały się zyski i straty – poinformował dr Grzegorz Osiński.

W kolejnych wiekach technologia była wykorzystywana do pracy fizycznej, kiedy ludzkie siły nie były w stanie udźwignąć ogromnych ciężarów, wykorzystywano maszyny.

– W XXI wieku mamy do czynienia z dużo poważniejszą technologią. Obecnie nie zastępuje ona siły fizyczne lecz umysłowe. W XXI wieku technologia zastępuje to, co zawsze wydawało nam się typowo ludzkie, czyli zaczyna zastępować pewne procesy umysłowe człowieka – wyjaśnił kierownik instytutu informatyki w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Ludzie szybko zaczęli wykorzystywać fenomen maszyn, jakimi są kalkulator i komputer. Urządzenia te przyspieszyły pewne procesy wykorzystywane w szkołach i miejscach pracy.

– Problem zaczął się pod koniec ubiegłego wieku, kiedy liczące komputery zaczęły liczyć ludzkie procesy myślowe. Zaczęły czytać, pisać, a nade wszystko te algorytmy zaczęły uczyć się analizować tak duże zbiory danych, że człowiek nie jest w stanie ogarnąć ich swoim umysłem (…). Rodzi się zatem pytanie, czy maszyny nie będą mądrzejsze od ludzi. Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba wyjaśnić, czym mądrość różni  się od informacji – ocenił rozmówca.

Wielki potencjał maszyn stał się narzędziem w rękach najbogatszych oraz polityków do manipulacji społeczeństwem.

– W ostatnim czasie człowiek nie jest w stanie zweryfikować wniosków, jakie podsuwają mu maszyny. Dlatego mamy do czynienia z ekspansją fake newsów wykorzystywanych w różnych celach (…) Komputery zaczynają nas wszędzie otaczać, zbierać informacje o naszym życiu, przetwarzać i komuś sprzedawać. Rodzi się więc pytanie, czy powoli i sukcesywnie nie stajemy się niewolnikami technologii? – dodał dr Grzegorz Osiński.

Twórcy sztucznej inteligencji zastanawiają się nad wpływem technologii na realny świat. Możemy dziś zaobserwować wojnę dwóch światów tego realnego oraz wirtualnego.

– Zawsze uczę studentów, że nie ma różnych rzeczywistości. Jest jedna prawdziwa rzeczywistość, w której stworzył nas Bóg i w której żyjemy. Wszystko inne to wirtualne światy – wytłumaczył gość programu „Rozmowy niedokończone”.

Naukowcy twierdzą, że neomarksistowska Lewica wyrzuciła z człowieka jego naturalną religijność. Istnieją obawy, że z czasem wyprą również jego społeczność na rzecz życia w wirtualnym świecie.

– Żeby być istotą społeczną, trzeba być istotą biologiczną. Lewicowi ideolodzy zaczynają właśnie od tego, mówiąc, że jesteśmy tylko istotami biologicznymi. Oznacza to, że jesteśmy na poziomie zwierząt, więc można nas hodować, tresować i selekcjonować. Jest to pierwsza tragiczna fala inżynierii społecznej (…). Każda ideologia najpierw musi zmierzyć się z religią będącą podstawowym elementem, który musi zniknąć. Obecnie mamy dwie podstawowe lewicowe ideologie dominujące w świecie, czyli ekologizm i transhumanizm. Zwolennicy tych ideologii uważają, że człowiek jest szkodnikiem dla planety. To my ludzie, czyli dar Boga i korona stworzenia, jesteśmy odpowiedzialni za to, że niszczymy planetę – podał dr Grzegorz Osiński.

Takie myślenie jest bardzo niebezpieczne, ponieważ za jakiś czas może się okazać, że człowiek w ogóle nie jest potrzebny na Ziemi.

– Istnieje prawdopodobieństwo, że powstanie ogólna sztuczna inteligencja, która w oparciu o zły algorytm będzie zagrażać człowiekowi – ocenił kierownik instytutu informatyki w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

radiomaryja.pl

drukuj