fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Dr B. Rogalski: Kluczem do zaprowadzenia pokoju na Bliskim Wschodzie jest reakcja Stanów Zjednoczonych

Stosowanie zasady „oko za oko, ząb za ząb” niszczy perspektywę pokoju w Ziemi Świętej i na całym Bliskim Wschodzie. Jeśli chcemy zachować pokój na Bliskim Wschodzie, to prawo międzynarodowe i zasada nierozszerzania granic Izraela muszą być przestrzegane. Izrael powinien uznać istnienie Palestyny na odpowiednio określonym obszarze. Palestyńczycy powinni natomiast zaprzestać prowokacyjnych ataków. Kluczem do zaprowadzenia pokoju na Bliskim Wschodzie jest reakcja Stanów Zjednoczonych – stwierdził dr Bogusław Rogalski, prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Na Bliskim Wschodzie cały czas jest niespokojnie. Zaognia się sytuacja między Izraelem a Palestyną. Strefa Gazy znów stała się celem ataków izraelskiego lotnictwa, a premier Benjamin Netanjahu zapowiedział, że naloty nie ustąpią. Palestyński Hamas także nie zamierza ustąpić i dokonuje kolejnych ataków rakietowych na Izrael. [czytaj więcej]

– Stosowanie zasady „oko za oko, ząb za ząb” niszczy perspektywę pokoju w Ziemi Świętej i na całym Bliskim Wschodzie. Obie strony odwołują się tradycyjnie do przemocy i konfliktu. Konflikt jest tak stary, jak stary jest świat. Natomiast w ostatnich latach zmieniła się sytuacja, jeśli chodzi o początki konfliktu, którego teraz mamy apogeum. (…) Doszło do profanacji miejsca świątynnego przez policję izraelską, a mamy końcówkę ramadanu. Również w ostatnim czasie sądy izraelskie zaczęły wydawać bardzo niekorzystne wyroki usuwające z domów wokół Wzgórza Świątynnego rodziny palestyńskie, które zamieszkiwały je od 1948 roku. Usuwanie z domów i naruszenie miru Wzgórza Świątynnego było bezpośrednim powodem ataku dokonanego przez Hamas na terytoria i miasta izraelskie – opowiedział dr Bogusław Rogalski.

Gość „Aktualności dnia” wspomniał, iż mówi się o ponad 3 tysiącach rakiet wystrzelonych przez palestyński Hamas w stronę Izraela, który także nie pozostaje dłużny.

– Hamas, który jest organizacją zbrojną, wojskową i polityczną Palestyńczyków, nie zamierza zaprzestać swoich ataków, przynajmniej na razie, z prostego powodu – wówczas Palestyńczycy straciliby przede wszystkim autorytet w oczach swoich rodaków po takich decyzjach sądu izraelskiego naruszającego prawo międzynarodowe. Wywłaszczanie, wyrzucanie z domów wokół Wzgórza Świątynnego Palestyńczyków jest niezgodne z prawem międzynarodowym – zauważył ekspert ds. międzynarodowych.

Zdaniem dr. Bogusława Rogalskiego konflikt izraelsko-palestyński raczej szybko się nie skończy, gdyż tłem konfliktu jest także ziemia, bardzo cenna na Bliskim Wschodzie.

– Chcąc zachować pokój na Bliskim Wschodzie, Izrael powinien uznać istnienie Palestyny na odpowiednio określonym obszarze, dać im prawo do istnienia. Palestyńczycy powinni natomiast zaprzestać prowokacyjnych ataków na osiedla i żołnierzy izraelskich. (…) Jeśli chcemy zachować pokój na Bliskim Wschodzie, to prawo międzynarodowe i zasada nierozszerzania granic Izraela muszą być przestrzegane – zwracał uwagę prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.

Ekspert dodał, że Izrael stosuje niewspółmierną siłę w stosunku do tego, z jakim oporem palestyńskim ma do czynienia.

– Jeśli chcemy zachować na Bliskim Wschodzie pokój, to odpowiedź na ataki palestyńskie ze strony państwa izraelskiego musi być współmierna. Środki nie mogą polegać na tym, że Palestyńczycy, którzy są quasi państwem, atakowani są profesjonalnymi środkami militarnymi. Niszczone są osiedla, w domach zabijana jest ludność cywilna. (…) Moim zdaniem konflikt wygaśnie, kiedy Hamasowi zabraknie rakiet. Niestety tak to wygląda, ponieważ z obu stron brakuje woli do porozumienia. To, co jest najważniejsze w tym wszystkim, to reakcja świata zachodniego. Kluczem do zaprowadzenia pokoju na Bliskim Wschodzie jest reakcja Stanów Zjednoczonych. Niestety USA dały rządom Izraela tzw. carte blanche do rozstrzygnięcia kwestii związanej przede wszystkim z osadnictwem – ocenił gość „Aktualności dnia”.

Niespokojnie jest także na Białorusi. Po uwięzieniu czołowych polskich działaczy reżim Alaksandra Łukaszenki oskarża miejscowych weteranów Armii Krajowej o udział w ludobójstwie narodu białoruskiego, zaliczając ich do grona zbrodniarzy nazistowskich. [czytaj więcej]

– Łukaszenka jest dzisiaj przyparty do muru, jest „między młotem a kowadłem”. Jego pozycja słabnie, a zatem zachowuje się trochę tak jak człowiek z osobowością histrioniczną. To osobowość, w której w sposób teatralny dana osoba próbuje zwrócić na siebie uwagę, być widoczna dla innych. (…) Powinniśmy prowadzić grę na tzw. wielu fortepianach, jak robił to kiedyś Łukaszenka, i spróbować to państwo trzymać na dystans od Rosji, dać perspektywę ewentualnego sprzymierzenia się z Europą Zachodnią, a przede wszystkim z Polską – pod jednym warunkiem, że prawa naszych rodaków będą tam przestrzegane – zaznaczył dr Bogusław Rogalski.

– Przyszłość Białorusi zadecyduje o tym, jak będzie wyglądał układ sił w tej części Europy na dziesięciolecia. Nie możemy dać prezentu stronie wschodniej – rosyjskiej, całkowicie zrywając relacje z Białorusią, bo to skończyłoby się fatalnie, czyli wchłonięciem Białorusi przez Federację Rosyjską – dodał rozmówca Radia Maryja.

Całą rozmowę z dr. Bogusławem Rogalskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj