facebook.com/Artur Bartoszewicz

[TYLKO U NAS] Dr A. Bartoszewicz: Łagodnie przechodzimy przez kryzys gospodarki światowej

Mamy sytuację, gdzie kryzys gospodarki światowej realnie zaczyna nas dotykać, ale łagodnie przechodzimy przez ten proces – powiedział w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja ekonomista dr Artur Bartoszewicz.

Senacka Komisja Budżetu i Finansów Publicznych pozytywnie zarekomendowała większość ze 104 poprawek do budżetu. Odrzuciła wniosek Prawa i Sprawiedliwości o przyjęcie ustawy bez poprawek.

Nie jest tak, że budżet przygotowany przez Ministerstwo Finansów musi być traktowany jako coś w rodzaju świętej krowy i nie można tego dotknąć. Myślę, że dyskusja jest ważna. Oczywiście, na pewno utrudnia moment, w którym pojawiają się różnego rodzaju propozycje, poprawki posłów czy senatorów, ale osoby tworzące budżet biorą pod uwagę to, że następują przesunięcia – powiedział dr Artur Bartoszewicz ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Ekonomista wskazał, że „trzeba szanować obywateli, bo wszyscy wypracowujemy PKB. Oczywiście, nie wszyscy w tej samej skali, dynamice, ale szacunek się należy. (…) Ten budżet pokazuje możliwości rozwojowe, a z drugiej strony bardzo silne wsparcie dla tych, którzy są wykluczeni”.

– Nagle okazuje się, że poprzez uszczelnienie systemu finansów publicznych, ściągalność podatków, stabilny rozwój gospodarczy są pieniądze. Można więc decydować, w jaki sposób je dzielić. Wolę, żeby następowało włączenie do konsumpcji wewnętrznej. (…) Mamy sytuację, gdzie kryzys gospodarki światowej realnie zaczyna nas dotykać, ale łagodnie przechodzimy przez ten proces. (…) Gospodarka się rozwija. Może nie jest to tak wielki wzrost, jak byśmy chcieli, ale wytworzyliśmy łagodną poduszkę asekuracyjną dla całego procesu i powinniśmy być zadowoleni z tego, że jesteśmy w stanie złagodzić ryzyko – zauważył gość Radia Maryja.

Dr Artur Bartoszewicz podkreślił, że najbiedniejsi czy też średnio zarabiający „w momencie osłabienia mogą najwięcej stracić”.

– Jak jest osłabienie, to najbogatsi będą potrafili przeżyć i zabezpieczyć swoje interesy. Najbardziej stracą najbiedniejsi. Nie miejmy więc pretensji do tego, że rząd zauważył, iż trzeba wesprzeć emerytów i rencistów, trzeba włączyć do konsumpcji rodziny, szczególnie wielodzietne, bo one są natychmiast wyłączane w momencie perturbacji gospodarczej – powiedział ekonomista.

Cała rozmowa z dr. Arturem Bartoszewiczem w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj