[TYLKO U NAS] D. Sobków: Zwycięstwo w Wielkiej Brytanii to nie tylko zwycięstwo Partii Konserwatywnej – to zwycięstwo eurosceptyków

To zwycięstwo w Wielkiej Brytanii, to nie tylko zwycięstwo Partii Konserwatywnej, ale to jest zwycięstwo eurosceptyków, których do tej pory było u konserwatystów jedna trzecia, a w tej chwili na listach byli tylko i wyłącznie eurosceptycy. Jeżeli ktoś nie był za wyjściem z Unii Europejskiej, to nie znalazł się po prostu na liście Partii Konserwatywnej – zaznaczył Dariusz Sobków, były ambasador tytularny Polski przy Unii Europejskiej, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Partia Konserwatywna premiera Borisa Johnsona wygrała przedterminowe wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii. Zdobyła również większość parlamentarną, co pozwoli na przeprowadzenie brexitu. [czytaj więcej] 

– To, że brexit będzie – dla tych, którzy śledzą wydarzenia w Wielkiej Brytanii – było pewne od długiego czasu, dlatego że takie były nastroje społeczne, co widać było w mediach, w wielu publikacjach naukowych, think tankach. Także ta fala uruchomiona trzy lata temu po referendum w końcu musiała doprowadzić do brexitu i jest to zarazem historyczne zwycięstwo Partii Konserwatywnej, dlatego że ostatnie tak zdecydowane zwycięstwo konserwatystów brytyjskich miało miejsce w 1987 roku, a więc za czasów, gdy jeszcze panowała Margaret Thatcher. Jest to nawiązanie do największych sukcesów politycznych prawicy brytyjskiej – podkreślił Dariusz Sobków.

Na listach Partii Konserwatywnej znaleźli się tylko i wyłącznie eurosceptycy.

– To był taki niepisany warunek, że kandydaci Nigela Farage’a nie startują, ale za to stratują tylko eurosceptycy. Inaczej mówiąc, to zwycięstwo w Wielkiej Brytanii to nie jest tylko zwycięstwo Partii Konserwatywnej, to jest zwycięstwo eurosceptyków, których do tej pory było u konserwatystów jedna trzecia, a w tej chwili na listach byli tylko i wyłącznie eurosceptycy. Jeżeli ktoś nie był za wyjściem z Unii Europejskiej, to nie znalazł się po prostu na liście Partii Konserwatywnej  – zaznaczył były ambasador tytularny Polski przy Unii Europejskiej.

Zdaniem Dariusza Sobkowa, wybory w Wielkiej Brytanii były pewnego rodzaju referendum, które miało rozstrzygnąć, czy Brytyjczycy chcą wyjścia z Unii Europejskiej czy są przeciwni brexitowi.

– To były wybory „za” czy „przeciw” Unii Europejskiej. To nie były takie zwykłe wybory do parlamentu brytyjskiego z różnymi programami. To było de facto referendum, bo hasło „będziemy w Unii czy nie” było zasadnicze. I to referendum zostało wygrane przez eurosceptyków, więc mamy wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej 1 lutego – zauważył gość „Aktualności dnia”.

Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej jest sytuacją bez precedensu i ma to także duże znaczenie dla pozostałych państw członkowskich.

– Jest to pierwszy raz, że kraj Unii Europejskiej występuje, czyli pokazano, że to jest możliwe, bo do tej pory było takie przeświadczenie, że jeśli już raz wszedłeś do tego klubu, to już nie ma możliwości wyjścia. Tylko tak duży i ważny kraj, z tak starą demokracją i obyczajami demokratycznymi, jak Wielka Brytania mógł sobie do tej pory na to pozwolić. Natomiast myślę, że to jest takie trochę wstrząsające dla elit brukselskich, bo to pokazuje, że jednak nie wszystko się dobrze układa w Unii, skoro tak ważny kraj wychodzi – stwierdził rozmówca Radia Maryja.

Całą rozmowę z Dariuszem Sobkowem można odsłuchać [tutaj]. 

 

radiomaryja.pl

drukuj