fot. PAP/DPA

[TYLKO U NAS] B. Kownacki: Prezydent J. Biden będzie traktował NATO jako kluczowego sojusznika

Rozmowa nowego sekretarza stanu USA z sekretarzem generalnym NATO pokazuje, że Pakt Północnoatlantycki będzie traktowany przez obecnego prezydenta USA jako kluczowy sojusznik. To symboliczny sygnał, że nikt nie będzie deprecjonował NATO i nie będzie myślał o relacjach zastępczych – powiedział poseł Bartosz Kownacki w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

W Stanach Zjednoczonych doszło do zmiany w administracji państwowej. Nowy sekretarz obrony USA swoją pierwszą rozmowę z przedstawicielami zewnętrznymi odbył z sekretarzem generalnym NATO, Jensem Stoltenbergiem.

– Pierwsza podróż jest symbolicznym momentem. Ona pokazuje optykę, w jakim kierunku dana administracja będzie się orientowała. Rozmowa z Jensem Stoltenbergiem pokazuje, że NATO będzie traktowane przez obecnego prezydenta USA jako kluczowy sojusznik z punktu widzenia światowego bezpieczeństwa. Nie jest to nic nadzwyczajnego. (…) To symboliczny sygnał, że nikt nie będzie deprecjonował Sojuszu Północnoatlantyckiego i nie będzie myślał o relacjach zastępczych. To bardzo ważna informacja z punktu widzenia bezpieczeństwa światowego – wskazał Bartosz Kownacki.

Polityk wyraził przekonanie, iż nie sądzi, by coś się zmieniło w kwestiach umów energetycznych i przemysłu zbrojeniowego z Polską, dlatego że – jak zaznaczył – jest to biznes.

– Amerykanie będą dostarczali gaz czy nowoczesne uzbrojenie, ponieważ to dla nich ogromna korzyść ekonomiczna. Co więcej, jeżeli wcześniej zapadły decyzje dot. dostawy uzbrojenia, to musiałoby się wydarzyć odwrócenie sojuszy, aby decyzje zostały zmienione. Umowy biznesowe będą realizowane. (…) Natomiast jeśli chodzi o obecność wojsk amerykańskich w Polsce, to trzeba oddać Prawu i Sprawiedliwości oraz Donaldowi Trumpowi, że decyzje w tym zakresie były przyspieszane – powiedział poseł PiS.

Bartosz Kownacki zwrócił również uwagę na kwestię „optyki prezydenta Joe Bidena na to, które państwa będą kluczowymi sojusznikami USA w Europie”.

– To wymaga relacji dwustronnych. Przez wiele lat Niemcy były kluczowym sojusznikiem i tam koncertowały się wojska amerykańskie, jednak nasi sąsiedzi próbowali wyzwolić się z bliskiego związku ze Stanami Zjednoczonymi. (…) Nie wykluczam, że optyka niemiecka również się zmieni, co będzie utrudniało transfer wojsk amerykańskich do Polski. (…) Jestem jednak przekonany, że po czterech latach prezydentury Joe Bidena będziemy mogli ocenić, że liczba wojsk amerykańskich w Polsce wzrośnie – przekonywał polityk. 

radiomaryja.pl

drukuj