fot. PAP/Dominik Gajda

[TYLKO U NAS] B. Hutek: 30 lat transformacji to okres, kiedy spokojnie można odejść z górnictwa. Górnicy pójdą na emerytury i zmieni się cały profil, a rząd będzie miał czas na wybudowanie nowoczesnego przemysłu na Śląsku, żeby były miejsca pracy

Okres ewentualnie 30 lat transformacji to jest okres, kiedy spokojnie można odejść z górnictwa. Górnicy pójdą na emerytury i zmieni się cały profil, a rząd będzie miał czas na wybudowanie nowoczesnego przemysłu na Śląsku, tak jak to deklaruje, żeby były miejsca pracy – mówił Bogusław Hutek, szef górniczej „Solidarności”, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Jest reakcja rządu na trwające w kopalniach protesty górników. Dziś odbywa się spotkanie związkowców z wiceministrem aktywów państwowych Arturem Soboniem oraz szefem gabinetu politycznego premiera Krzysztofem Kubowem. [czytaj więcej]

O 13.00 rozpoczęło się spotkanie górników z przedstawicielami rządu. Gość Radia Maryja powiedział, że przez wzgląd na zaplanowane do omawiania kwestie merytoryczne, spotkanie na pewno potrwa kilka godzin.

– My, jako strona społeczna, jesteśmy gotowi siedzieć nawet kilkanaście godzin dziś, jutro, pojutrze, żeby jak najszybciej się ewentualnie dogadać z przedstawicielami pana premiera z tego względu, że ludzie na dole kopalni strajkują w trudnych warunkach i chcemy podpisać porozumienie i jak najszybciej ten proces zakończyć – powiedział Bogusław Hutek.

Grupy górników z katowickiej kopalni „Wujek” oraz kopalni „Ruda” w Rudzie Śląskiej nie wyjechały w poniedziałek po skończonej zmianie na powierzchnię, rozpoczynając protest pod ziemią.

– Cały czas dołączają kolejni górnicy, jest ich już ok. 160, a kolejne kopalnie chcą dołączyć dzisiaj wieczorem i jutro. Może się to trochę rozlać, dlatego chcemy jak najszybciej rozmawiać z rządem. Jeżeli jest wola do porozumienia, to my też mamy wolę do porozumienia, do dogadania się. Nam chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo tych ludzi i o to, żeby oni wyjeżdżając wiedzieli, że mają zabezpieczony byt na następne lata i spokojnie mogą pracować do emerytury. Mam nadzieję, że uda się to wynegocjować. (…) Przede wszystkim chodzi o to, że to, co nam przedstawiono, czyli plan [Polityki energetycznej Polski] do 2040 roku, który zakłada, że w 2030 energii z węgla będzie 11 proc., to po przeliczeniu wychodzi na to, że zostaną 2 kopalnie. I to 11 proc. dotyczy węgla brunatnego i kamiennego, więc zostaną może dwie kopalnie, jedna na brunatny, jedna na kamienny albo dwie na węgiel kamienny. I to jest wszystko. 10 lat to jest pespektywa likwidacji ok. 300 tys. miejsc pracy – podkreślił gość audycji „Aktualności dnia”.

Szef górniczej „Solidarności” wskazał, że dążenie do postulatów unijnych jest zagrożeniem nie tylko dla polskiego górnictwa, ale dotyczy także przemysłu hutniczego, cementowni, branży motoryzacyjnej czy stalowej.

– To są setki tysięcy miejsc pracy. To nie tylko Śląsk. To są wszędzie setki tysięcy miejsc pracy, gdzie jest ciężki, energochłonny przemysł. Ci ludzie nie będą w stanie sprostać wymaganiom Unii Europejskiej, jeżeli rząd polski to przyjmie. (…) My kupujemy tanio prąd z Niemiec, natomiast ceny za rachunki dla mieszkańców i przedsiębiorstw nie spadają. Bierzemy prąd z OZE z Niemiec i cała węglówka się utrzymuje. Jeżeli my im odbieramy prąd z OZE, to oni sobie włączają elektrownie brunatne i węglowe do sieci. Jeżeli byśmy tego prądu nie odbierali, to oni by mieli problemy ze swoimi elektrowniami, bo nie mogliby ich włączyć do systemu. My dzisiaj biorąc stamtąd (z Niemiec – red.) prąd, wyłączamy elektrownie na węgiel brunatny i kamienny z sieci, czyli nie spalamy tego węgla. Stąd są problemy górnictwa i energetyki konwencjonalnej, która jest wytwarzana. To nie jest tylko problem górników, ale także energetyki, która nie może go włączyć do kół węglowych – zaznaczył Bogusław Hutek.

Gość Radia Maryja wskazał, że górnicy starają się zrozumieć postulaty Unii Europejskiej i polskiego rządu, jednak cały okres transformacji musi odbyć się w określonym czasie, a nie w szybkim tempie i krótkim czasie.

– Dla mnie mrzonką jest – jak przedstawiają – że do 2040 roku wybuduje się 6 bloków jądrowych. Nie wiem, kto takie założenia założył, ale nieważne. Okres ewentualnie 30 lat transformacji to jest okres, kiedy spokojnie można odejść. Górnicy pójdą na emerytury i zmieni się cały profil, a rząd będzie miał czas na wybudowanie nowoczesnego przemysłu na Śląsku, tak jak to deklaruje, żeby były miejsca pracy – podsumował szef górniczej „Solidarności”.

Całą rozmowę z Bogusławem Hutkiem w „aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ]

radiomaryja.pl

drukuj