fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] A. Mularczyk: Niemcy nie mają prawa do moralnego pouczania Polaków, w jaki sposób ma wyglądać ich państwo i w jaki sposób ma być reformowany wymiar sprawiedliwości

Niemcy obawiają się, że reformy polskiego wymiaru sprawiedliwości doprowadzą do tego, że polscy obywatele uzyskają w polskich sądach prawo do dochodzenia odszkodowań od państwa niemieckiego. Do tej pory było to blokowane przez polski Sąd Najwyższy – powiedział w rozmowie z Redakcja Informacyjną Radia Maryja poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Polityk odniósł się w ten sposób do bronienia polskiego wymiaru sprawiedliwości przez prezes Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe Bettinę Limperg. Niemcy nie mają prawa do moralnego pouczania Polaków, w jaki sposób ma wyglądać ich państwo i w jaki sposób ma być reformowany wymiar sprawiedliwości – dodał polityk.

Z wielkim zdumieniem przyjąłem wypowiedź i komentarze prezes Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe Bettiny Limperg na temat reformy polskiego wymiaru sprawiedliwości – powiedział Arkadiusz Mularczyk.

– Uważam, że przedstawiciele niemieckiego wymiaru sprawiedliwości oraz państwa niemieckiego nie mają moralnego prawa do ingerowania w wewnętrzne sprawy Polski. Trzeba podkreślić, że prezes niemieckiego Trybunału Sprawiedliwości reprezentuje wymiar sprawiedliwości w Niemczech, czyli państwa, które do dzisiaj nie rozliczyło się ze zbrodni niemieckich popełnionych w Polsce podczas II wojny światowej. Niemcy nie mają prawa do moralnego pouczania Polaków, w jaki sposób ma wyglądać ich państwo i w jaki sposób ma być reformowany wymiar sprawiedliwości – zaznaczył poseł PiS.

Odnoszę wrażenie, że przedstawiciele niemieckich władz sprawiedliwości bronią środowiska sędziowskiego w Polsce, które przez lata blokowało problem rozliczenia odszkodowań wojennych – dodał.

– Przypomnijmy, przez lata Sąd Najwyższy blokował możliwość uzyskania należnych odszkodowań dla ofiar II wojny światowej przed sądami w Polsce. Niestety, przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości w Polsce nie podejmowali żadnych działań, ażeby zmienić ten stan rzeczy. W związku z powyższym miliony polskich obywateli poszkodowanych podczas II wojny światowej, ale również spadkobiercy tych obywateli, nie mieli w Polsce żadnej ścieżki sądowej, nie mieli w Polsce prawa do sądu – podkreślił Arkadiusz Mularczyk.

Dzisiaj wydaje się, że działania, które podejmuje Bettina Limperg, prezes Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe, zmierzają po prostu do utrzymania statusu quo – powiedział gość Radia Maryja.

– W interesie Niemiec jest dziś to, aby problematyka reparacji wojennych była utrzymana na zasadzie takiej, jaka była w historii – że to polskie sądownictwo blokowało polskim obywatelom prawo do odszkodowań wojennych. Myślę, że w tle może być sprawa odszkodowań i reparacji wojennych, która jest głównym motorem działań prezes Bettiny Limperg. Po prostu Niemcy obawiają się, że reformy polskiego wymiaru sprawiedliwości doprowadzą do tego, że polscy obywatele uzyskają w polskich sądach prawo do dochodzenia odszkodowań od państwa niemieckiego – podkreślił Arkadiusz Mularczyk.

Gość „Aktualności dnia” zaznaczył również, że prezes Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe Bettina Limperg otrzyma pismo, ażeby powstrzymała się od komentarzy na temat polskiego wymiaru sprawiedliwości i reformy Sadu Najwyższego, a także jednocześnie, ażeby przedstawiła swoje stanowisko w sprawie tego, że Niemcy przez 70 lat po II wojnie światowej nie uregulowały kwestii odszkodowań wojennych dla państwa polskiego, ale i uniemożliwiały dochodzenie roszczeń przez polskich obywateli zarówno przed polskimi sądami, jak i niemieckimi – wskazał poseł Prawa i Sprawiedliwości.

RIRM

drukuj