fot. Paweł Palembas

[TYLKO U NAS] A. Malinowska w Międzynarodowy Dzień Lasów: Lasów w Polsce przyrasta. Dążymy do 33 proc. lesistości w 2050 roku

Dzięki temu, że wykonujemy zalesienia terenu i nie wycinamy wszystkiego, co nam co roku przyrasta, lasów w Polsce ciągle przybywa. Osiągnęliśmy już prawie 30 proc. lesistości, a dążymy do 33 proc. w 2050 roku – podkreśliła Anna Malinowska, rzecznik Lasów Państwowych, podczas rozmowy z redakcja portalową Radia Maryja. Zwróciła uwagę, że leśnicy zabiegają w lasach o jak najwięcej odnowień naturalnych. 

Obchodzimy dziś Międzynarodowy Dzień Lasów pod hasłem „Lasy i zrównoważone miasta”. Co roku ustanawia ten dzień Zgromadzenie Ogólne ONZ. Celem jest przypomnienie, jak istotne są lasy. Przedstawiciele instytucji Lasów Państwowych mówią dziś o wpływie miast na lasy i o tym, jak ważne są lasy wokół miast.

Od 94 lat zarządzaniem lasami w Polsce zajmują się leśnicy i instytucja Lasy Państwowe: sadzą lasy i pozyskują drewno.

– Lasy to tlen, lasy to przyroda, zwierzęta, ale również źródło pracy dla wielu osób w Polsce. Ok. 300 tys. osób ma pracę w związku z tym, że istnieją lasy i jest pozyskiwane drewno. Pozyskujemy ponad 40 mln metrów sześciennych rocznie. Jest to 65 proc. tego, co nam co roku przyrasta. Dzięki temu, że nie wycinamy wszystkiego, co nam co roku przyrasta, lasów w Polsce ciągle przybywa – wskazała Anna Malinowska.

Rzecznik Lasów Państwowych odnosząc się do kondycji polskich lasów podkreśliła, że obecnie lesistość w Polsce wynosi ok. 30 proc, co wskazuje, iż lasów przybywa.

– To jest więcej, niż mieliśmy tuż po II wojnie światowej – wtedy było to niespełna 21 proc. Lasów w Polsce przybywa. W tej chwili ilość zalesień, które wykonujemy, wyhamowała z tego powodu, że mamy coraz mniej wolnych terenów, na których możemy sadzić lasy, natomiast osiągnęliśmy już prawie 30 proc. Dążymy do 33 proc. w 2050 roku. Są kraje, które mają więcej lasów, ale jest wiele państw, które tych lasów mają dużo, dużo mniej. Patrząc na nasze położenie, na ilość ludzi, jaka zamieszkuje nasz kraj – jest nieźle. Przewyższają nas Skandynawowie, ale trzeba pamiętać o tym, że w Skandynawii zagęszczenie ludności jest dużo niższe niż u nas – powiedziała rozmówczyni portalu Radia Maryja.

Anna Malinowska dodała, że zmienia się również skład gatunkowy polskich lasów.

– Króluje u nas sosna i będzie królowała, ponieważ lasy w Polsce rosną na najsłabszych glebach. Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat zmieniła się gospodarka, mamy wzrost gatunków liściastych. Dzięki wprowadzaniu gatunków liściastych nasze lasy są bardziej odporne, zdrowsze. Mamy coraz starsze lasy, jest wiele drzew od drugiej wojny światowej, które są od 80 lat, a średnia wieku w polskich  lasach wynosi 60 lat – poinformowała Anna Malinowska.

Oprócz zmian składu gatunkowego zabiegamy o to, aby było jak najwięcej odnowień naturalnych – mówiła rzecznik. Wymieniła również inne działania, które podejmują Lasy Państwowe na rzecz odnowy polskich lasów.

– W sytuacji, kiedy chcemy, żeby zmienił się nam skład gatunkowy, czyli chcemy się pozbyć sosny i na jej miejsce wprowadzić gatunki liściaste dostosowane do danego miejsca, nie zostawimy sosny i nie pozwolimy, aby sama się wysiewała. W takim wypadku musimy interweniować i sami poprawić gatunek drzewa, jeśli chcemy mieć inny niż sosnę. Prowadzimy również szereg zabiegów ochronnych. W lesie mamy wiele szkodników, wymaga to nakładów pracy, obserwacji i środków finansowych. Do tego trzeba dodać wiele gatunków zwierząt, które chronimy w polskich lasach. Bardzo często musimy zmierzyć się z nieprzewidzianymi zdarzeniami, jak chociażby huragan stulecia w tamtym roku i ogromna klęska, największa w historii polskich lasów, jeśli chodzi o straty w drzewostanie. Przypomnę, że 80 tys. ha lasów zostało zniszczonych. Teraz z tych terenów trzeba uprzątnąć 10 mln metrów sześciennych drewna – zaznaczyła Anna Malinowska.

RIRM

drukuj