fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] A. M. Siarkowska: Obrona świątyń to nasze zadanie – jako katolików, jako chrześcijan. Nie możemy pozwolić, żeby agresywny tłum zniszczył to, co dla nas najświętsze

Obrona świątyń nie jest kwestią partyjną, ale jest to sprawa ogólnonarodowa. Obrona świątyń to jest nasze zadanie jako katolików, jako chrześcijan. Nie możemy pozwolić na to, żeby agresywny tłum zniszczył to, co dla nas najświętsze – mówiła poseł Anna Maria Siarkowska, we wtorkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Blokowanie ulic, niszczenie mienia i pomników. Profanacje kościołów i miejsc świętych. Tak wyglądają kolejne protesty inicjowane przez skrajną lewicę przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego. Wyrokowi, który zwiększa ochronę życia nienarodzonych. [czytaj więcej]

https://twitter.com/PrawaStronaa/status/1320852303642021890

Gość TV Trwam podkreśliła, że w poniedziałek pojechała na Pl. Trzech Krzyży, gdyż chciała na własne oczy przekonać się, jaka panuje tam sytuacja.

– Miałam wcześniej informacje dotyczące bierności policji wobec aktów wandalizmu. Chciałam na miejscu dowiedzieć się, jak to rzeczywiście wygląda. Kiedy przyjechałam na miejsce, policja oddzielała kordonem protestujący tłum od modlących się ludzi, broniących kościoła. Tłum był bardzo wulgarny, bardzo agresywny. W stronę modlących się przed kościołem były rzucane szklane butelki, pojemniki z farbą czy jajka. Policja nie reagowała dopóki w ruch nie poszły petardy. Wówczas funkcjonariusze przystąpili do działania. Bardzo szybko odsunęli agresywny tłum daleko od kościoła. Sytuacja wówczas zaczęła się uspokajać. Natomiast niestety poniedziałkowe zajścia były bardzo przemocowe – aż trzy osoby zostały ranne. To są osoby, które broniły kościoła. Zostały ranne, ponieważ raniły je szklane butelki. Widziałam jedną osobę, która była opatrywana przez ratowników, której pomagał też jeden z policjantów. Po poniedziałkowej akcji manifestujących została zniszczona elewacji kościoła św. Aleksandra – powiedziała poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Anna Maria Siarkowska zaznaczyła, że nie jest w stanie wskazać, dlaczego policja zareagowała tak późno.

– Wiem, że policja ma za zadanie zapewniać bezpieczeństwo i porządek na ulicach. Ma za zadanie zapewnić również bezpieczeństwo protestów, bo protesty należy uznać za element demokracji i są czymś naturalnym. Natomiast one nie mogą się przeradzać w akty przemocowe czy akty wandalizmu. Nie wolno pozwolić na profanowanie świątyń oraz na agresję fizyczną, do której niestety podczas protestów dochodzi. Cieszę się i dziękuję tym funkcjonariuszom policji, którzy działają w sposób zdecydowany, i którzy zapewnili ostatecznie bezpieczeństwo na Pl. Trzech Krzyży. Szkoda jednak, że to było tak późno – zauważyła polityk.

Musimy pamiętać, że mamy całkowitą rację, jeśli chodzi o kwestie prawne. Tego wyroku nie można zmienić w trakcie obowiązywania obecnej konstytucji. Nie można tym bardziej uchwalić ustawy, która dopuszczałaby aborcję na życzenie. A takie jest żądanie skrajnej lewicy, sformułowane dzisiaj w Sejmie, wśród okrzyków „wojna, wojna!” – powiedział wicepremier, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w specjalnym oświadczeniu. [więcej]

Gość programu „Polski punkt widzenia” podkreśliła, że jako katolicy musimy bronić parafii, kościołów, bo to jest nasze.

– Jeżeli pozwolimy na akty wandalizmu i agresji, to zostaniemy ze zniszczonymi świątyniami. Utrzymujemy kościoły za swoje pieniądze, więc nie powinniśmy pozwolić, żeby ktoś je atakował i żeby profanował nasze świątynie. Natomiast zadaniem państwa i organów państwowych – w tym służb i straży – jest zapewnienie bezpieczeństwa na ulicach i również bezpieczeństwa wokół świątyń. Te elementy należy połączyć. Muszą być zdecydowane działania policji, działania porządkowe, które mają za zadanie zapewnić bezpieczeństwo, a jednocześnie my jako ludzie Kościoła, jako parafianie musimy bronić swoich lokalnych parafii, lokalnych świątyń. Mam nadzieję, że uaktywnią się przede wszystkim proboszczowie i duszpasterze. Jestem bardzo zbudowana postawą ks. proboszcza w Mińsku Mazowieckim. To jest okręg, z którego jestem posłem. Tam ks. proboszcz zmobilizował radę parafialną, zmobilizował młodych ludzi, którzy są członkami jego parafii do tego, żeby bronić kościoła. Sam stanął na czele obrońców świątyni. Użył wody święconej, poprowadził modlitwę oraz zapewnił bezpieczeństwo swojej świątyni. Nie należy się bać. Nie należy się chować po plebaniach. Tylko należy zmobilizować swoich parafian – mówiła poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Rozmówca TV Trwam przypomniała, że obrona świątyń nie jest kwestią partyjną, ale to jest sprawa ogólnonarodowa.

– Obrona świątyń to jest nasze zadanie jako katolików, jako chrześcijan. Nie możemy pozwolić, żeby agresywny tłum zniszczył to, co dla nas najświętsze – zaznaczyła Anna Maria Siarkowska.

Stowarzyszenie „Marsz Niepodległości” utworzyło nową organizację o nazwie „Straż Narodowa”. Jej celem jest m.in. obrona kościołów. [czytaj więcej] Jak podkreśliła polityk, „Straż Narodowa” organizacyjnie bazuje m.in. na zwolennikach Marszu Niepodległości.

– Jest konieczność społecznej mobilizacji. W poniedziałek, będąc pod kościołem św. Aleksandra na Pl. Trzech Krzyży, z wielką radością patrzyłam na młodych dzielnych mężczyzn, którzy bronili kościoła. Robili to w sposób absolutnie pokojowy. Należy podkreślić, że ci młodzi mężczyźni modlili się, śpiewali pieśni religijne. O 21.00 był odśpiewany Apel Jasnogórski. Śpiewano nawet >>Bogurodzicę<<, która ma bardzo trudną linię melodyczną. Postawa tych młodych mężczyzn jest godna najwyższego uznania i szacunku. Cieszę się, że się mobilizują i będą bronić świątyń w całej Polsce. Pamiętajmy, że to jest przede wszystkim zadanie organów państwa, służb i straży, ale my jako katolicy również nie powinniśmy pozostać bezczynni – podsumowała polityk Prawa i Sprawiedliwości.  

Należy pamiętać, że polskich kościołów bronią także kibice.

radiomaryja.pl

drukuj