fot. TV Trwam

[NASZ TEMAT] A. M. Siarkowska: Utrzymywanie obowiązku kwarantanny mija się z celem. Różnice w możliwości korzystania z praw i wolności obywatelskich pomiędzy osobami zaszczepionymi a niezaszczepionymi byłyby niekonstytucyjne

W sytuacji powszechnej obecności wirusa w społeczeństwie utrzymywanie obowiązku kwarantanny mija się z celem. Szczepienia są dobrowolne. Wprowadzanie różnic w korzystaniu z praw i wolności obywatelskich pomiędzy osobami zaszczepionymi a niezaszczepionymi, byłoby dyskryminacją, więc jest niekonstytucyjne. Żaden pracodawca nie może wymagać i zmuszać pracownika do szczepienia – mówiła Anna Maria Siarkowska, poseł Prawa i Sprawiedliwości, członek Komisji Obrony Narodowej, Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Rady Rodziny, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

Komisja Europejska przedstawiła projekt Cyfrowego Zielonego Certyfikatu, czyli tzw. paszportów szczepionkowych. Prac nad takim rozwiązaniem chce Polska, ale zwraca uwagę, że nie może być ono dyskryminujące. [czytaj więcej]

W ostatnim czasie głośno jest o tzw. paszportach szczepionkowych. Ci, którzy przyjęli drugą dawkę szczepionki, posiadają już potwierdzenie szczepienia. Minister ds. europejskich, Konrad Szymański, w imieniu Polski poparł wprowadzenie tzw. paszportów szczepionkowych na terenie UE.  Czy wobec tego w naszym kraju będą one obowiązywały? [więcej]

– Nie mamy wciąż szczegółowych informacji, czemu paszporty szczepionkowe miałyby służyć i w jaki sposób funkcjonować, zarówno na terenie Unii Europejskiej, jak i w Polsce. Jeżeli zaszczepienie umożliwiałoby korzystanie z konstytucyjnych praw i wolności, a brak zaszczepienia pozbawiałby obywateli możliwości korzystania z tychże praw, byłaby to niedopuszczalna prawem dyskryminacja. Tymczasem zgodnie z Konstytucją RP, nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny – powiedziała Anna Maria Siarkowska.

– Jakiekolwiek ograniczenia praw i wolności obywatelskich mogą być wprowadzane w Polsce jedynie w drodze ustawy. Jak do tej pory Sejm w sprawie wprowadzenia paszportów sanitarnych się nie wypowiadał. Pojawia się zatem pytanie, na jakiej podstawie w imieniu Polski minister ds. europejskich Konrad Szymański poparł postulat wprowadzenia tzw. paszportów szczepionkowych na terenie Unii Europejskiej i czym to rozwiązanie będzie skutkować. Dzisiaj sprawą najwyższej wagi jest to, abyśmy bardzo mocno zaczęli się upominać o respektowanie naszych praw i wolności konstytucyjnych, a także o to, by ewentualne konieczne ograniczenia w tym obszarze były wprowadzane wyłącznie za zgodą Sejmu wyrażoną w formie ustawy – dodała polityk.

Rozmówczyni portalu Radia Maryja zwróciła uwagę, że kwestia kwarantanny jest dyskusyjna, ponieważ obecnie jesteśmy w stanie zidentyfikować ok. 10-20 proc. przypadków zakażeń.

– W sytuacji, gdy – jak szacują specjaliści – liczba zakażeń bezobjawowych i nierejestrowanych może być od pięciu do dziesięciu razy większa, utrzymywanie obowiązku kwarantanny mija się z celem. Nie jesteśmy w stanie w ten sposób zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa, bo znajduje się on zwyczajnie poza naszą kontrolą. Przy braku realnych korzyści, obowiązek kwarantanny przynosi jednocześnie bardzo niepożądane skutki społeczne – psychiczne, rodzinne i gospodarcze. Przy podejmowaniu decyzji dotyczących stosowania kwarantanny powinniśmy jak najszybciej przeprowadzić bilans zysków i strat – zaznaczyła.

– W debacie dot. wprowadzania ewentualnych przywilejów dla tych, którzy się zaszczepią, musimy pamiętać, że jeśli tego rodzaju pomysły będą skutkowały jakąkolwiek dyskryminacją, będą one zwyczajnie niekonstytucyjne. Żaden pracodawca nie może wymagać i zmuszać pracownika do szczepienia. Szczepienia, jak podkreśla rząd, są dobrowolne. Zgodnie zaś z postanowieniami Konstytucji, nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. Dlatego wszystkie przypadki, kiedy ktoś poddawany jest naciskom i zmusza się go do szczepienia, są złamaniem prawa i powinny znaleźć swój finał w sądzie. Jeśli ktoś ma problemy, zachęcam do kontaktu. Na pewno wskażę drogę i na tyle, na ile to jest po mojej stronie możliwe, pomogę – podkreśliła poseł PiS.

Jesteśmy w czasie ponad 12 miesięcy trwania różnego rodzaju obostrzeń i restrykcji związanych z pandemią koronawirusa. [czytaj więcej]

– Blokowanie gospodarki i nakładanie na przedsiębiorców i ogół społeczeństwa szeregu restrykcji i ograniczeń jest dla życia gospodarczo-społecznego zabójcze. Nie stać nas jako państwa i jako społeczeństwa na to, żeby przez długi czas utrzymywać tak drastyczne restrykcje, aby wciąż się zadłużać. Tylko pierwsze zamknięcie gospodarki na wiosnę 2020 roku kosztowało nas, jak szacują eksperci, 277 miliardów złotych. To pięć razy tyle ile rocznie przeznaczamy na obronę narodową. To gigantyczne pieniądze. Uważam, że jest to bardzo szkodliwe, tym bardziej że skuteczność restrykcji i obostrzeń, które są obecnie wdrażane, jest niestety wątpliwa. Ostatnio porównano poziom restrykcji społeczno-gospodarczych wdrożonych w 166 państwach świata z poziomem zgonów w tych państwach. Nie stwierdzono niestety żadnej istotnej korelacji pomiędzy poziomem obostrzeń a liczbą zgonów, co oznacza, że nie jest to właściwa droga walki z pandemią. Z pewnością kluczem jest zapewnienie zdolności służby zdrowia do niesienia pomocy chorym i to możliwie na najwcześniejszym etapie rozwoju choroby. W moim głębokim przekonaniu cała służba zdrowia powinna być zaangażowana w pomoc chorym i cierpiącym, tak jak to było wcześniej – zaznaczyła Anna Maria Siarkowska.

– W obecnej sytuacji nadmiarowe zgony występują również wśród osób, które nie są zakażone koronawirusem lub przechodzą go bezobjawowo, ale mają za to inne choroby, wymagające pomocy medycznej. Coraz więcej lekarzy podnosi, że w sytuacji, gdy szpitale i przychodnie są zamykane, planowe zabiegi odwoływane, gdy nie pozwala się lekarzom leczyć pacjentów zgodnie z ich najlepszą wiedzą medyczną, a jednocześnie nie proponuje się alternatywnej i skutecznej terapii do zastosowania u pacjentów od momentu wystąpienia pierwszych objawów choroby, to nie ma co się dziwić, że problem związany z przeciążeniem służby zdrowia narasta. Mam wrażenie, że powielamy nieskuteczne strategie stosowane w innych państwach i nie poszukujemy własnej drogi. To jest sprawa, która powinna zostać jak najszybciej rozwiązana. Obojętnie czy jesteśmy chorzy na koronawirusa, czy mamy nowotwór, czy mamy złamaną rękę, to każdy przypadek wymaga niesienia pomocy i nikt nie powinien być jej pozbawiony – podsumowała polityk.       

Karolina Gierat/radiomaryja.pl

drukuj