fot. PAP/Tomasz Gzell

A. M. Siarkowska: Po raz kolejny widzimy, że godność człowieka wraz z jego prawem do tożsamości to dla Lewicy tylko puste hasła

Sejmowa komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych zajmie się dziś projektem Lewicy, który znosi wymóg określania płci dziecka martwo urodzonego. Przepisy krytycznie ocenia Anna Maria Siarkowska, poseł z Klubu Parlamentarnego PiS. W jej ocenie każdy człowiek ma prawo do tożsamości.

Politycy Lewicy składając projekt ustawy wskazali na kwestię prawno-finansowe. Rodzice, którzy chcą uzyskać akt urodzenia muszą wskazać płeć dziecka martwo urodzonego. Nie zawsze jest to możliwe bez wykonania badania genetycznego.

Anna Maria Siarkowska wskazała, że takie badanie może być sfinansowane z zasiłku pogrzebowego.

– Lewica, która wnosi taki projekt ustawy, zawsze miała w swojej tradycji grzebanie ludzi w bezimiennych grobach. Idąc dalej tym tropem myślenia, możemy się spodziewać, że być może będzie chciała powrócić do czasu, gdy bezimienne dzieci, które zostały zabite lub zmarły przed narodzeniem, były wyrzucane do śmieci wraz z odpadami szpitalnymi, bo był taki bardzo niechlubny czas. Po raz kolejny widzimy zatem, że godność człowieka wraz z jego prawem do tożsamości to dla Lewicy tylko puste hasła. Warto przypomnieć, że obecnie badanie określające płeć dziecka może być sfinansowane z zasiłku pogrzebowego – mówiła poseł.

Ze statystyk wynika, że ok. 15 proc. wszystkich ciąż kończy się poronieniem, z czego do 80 proc. dochodzi w pierwszym trymestrze. Jest to dramatyczne przeżycie dla rodziców.

W piątek przypada Międzynarodowy Dzień Dziecka utraconego. W tym dniu szczególnie pamiętamy o modlitwie za nienarodzone dzieci i ich bliskich.

W wielu miastach sprawowane będą Msze św. w intencji zmarłych dzieci. Tego dnia odbywają się także ich pochówki.

RIRM

drukuj