fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

[TYLKO U NAS] A. Abramowicz: Podatek liniowy się sprawdził i powinien zostać bez zmian. Płaci go 700 tys. polskich przedsiębiorców, także z sektora małych i średnich firm. Oni płacą, nie kombinują

Podatek liniowy z 2004 roku się sprawdził i powinien zostać bez zmian. Płaci go 700 tys. polskich przedsiębiorców, także z sektora małych i średnich firm. Na pewno przedsiębiorcy wiedzą, że to jest dobre rozwiązanie. Oni płacą, nie kombinują. Płacą tyle, ile powinni ze swojego dochodu, bo stawka jest na tyle umiarkowana, że można ją zaakceptować, a jednocześnie (przedsiębiorcy – red.) mają środki na inwestycje. Budżet państwa, z którego rząd realizuje socjalne sprawy, ma pieniądze z tego podatku i Ministerstwo Finansów samo to przyznaje – mówił Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Na stronie Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców zamieszczono petycję, która adresowana jest do rządu [czytaj więcej]. Chodzi w niej o to, by nie było zmian w podatku liniowym. Rząd w ramach Polskiego Ładu chce znacząco zmienić charakter podatku liniowego.

Gość TV Trwam wskazał, że dobre propozycje rządu, czyli podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł i podniesienie progu podatkowego z 80 tys. zł do 120 tys. zł dla rozliczających się na zasadach ogólnych mają być sfinansowane przez przedsiębiorców płacących podatek liniowy.

Jest to nieprawidłowe myślenie, ponieważ podatek liniowy został wprowadzony w 2004 roku jako alternatywa. Jest kilka możliwości wyboru. Od tego czasu (od 2004 roku – red.) wpływy z podatku liniowego wzrastały co roku proporcjonalnie aż o 100 proc. wzrostu w ciągu 5 lat. Okazało się, że to jest dobry sposób, bo nie ma tam możliwości odliczania żadnych ulg, każda złotówka jest opodatkowana 19-procnetowym podatkiem i opodatkowanie jest trafione (Krzywa Laffera). Jeżeli jest optymalne, to budżet uzyskuje optymalne środki, a przedsiębiorcy zostaje sporo na inwestycje. Stąd często wybierali ten rodzaj opodatkowania. Teraz kiedy mamy projekt ustawy o Polskim Ładzie, to w dokumentach Ministerstwa Finansów są słupki wzrostu podatku liniowego i w ostatnich 5-ciu latach on cały czas rośnie, czyli okazuje się, że jest to rozwiązanie dobre dla budżetu i dobre dla przedsiębiorców. W propozycji Polskiego Ładu ma wzrosnąć łączna stawka opodatkowania, czyli 19 proc. plus 9 proc. stawki na Narodowy Fundusz Zdrowia, czyli razem będzie to 28 procent. Prawie o 50 proc. ma wzrosnąć stawka podatku liniowego. Zniechęci to przedsiębiorców do tej formy opodatkowania, zachęci znowu do szukania kosztów. Zrobi to duże zamieszanie, bo przedsiębiorcy będą przenosili się do małych spółek z o. o. czy spółek komandytowych – wyjaśnił Adam Abramowicz.  

Zdaniem Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców nie warto psuć czy zmieniać czegoś, co dobrze działa. Aktualna wersja podatku liniowego z 2004 roku daje korzyści zarówno dla budżetu państwa, jak i dla przedsiębiorców.

– Najlepiej byłoby zostawić podatek liniowy w takim kształcie, w jakim jest obecnie. Proszę sobie wyobrazić aktualną działalność firmy. To jest zły okres na takie reformy podatkowe. Jeśli firma z branży turystycznej czy gastronomicznej chcę wziąć kredyt, to w tej chwili w żadnym wypadku kredytu nie dostanie, zwłaszcza że cały czas się straszy, że będzie kolejny lockdown. Jeżeli przedsiębiorca nie może dostać pieniędzy np. na kupienie ekspresu czy odnowienie lokalu, to może to sfinansować ze środków zarobionych. Po zmianach środki te będą zmniejszone o 9 procent – zaznaczył gość TV Trwam.

Na stronie Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców czytamy, że „na zmianach w podatku liniowym stracą wszyscy: przedsiębiorcy, pracownicy i konsumenci”.

– Petycję mogą podpisać wszyscy, nie tylko przedsiębiorcy, ale i emeryci, pracownicy. Dokument podpisało już ponad 40 tys. osób. To jest pewien znak dla rządu, że to jest duży problem i trzeba nad tym podjąć dyskusję. W ramach konsultacji, o których mówił premier Mateusz Morawiecki, cały czas rozmawiamy, konsultujemy i mówimy, by zostawić podatek liniowy bez zmian – podkreślił Adam Abramowicz.  

Dobry instrument, czyli „podatek liniowy z 2004 roku się sprawdził i powinien zostać bez zmian”.

– Podatek liniowy płaci 700 tys. polskich przedsiębiorców, także z sektora małych i średnich firm. Na pewno przedsiębiorcy wiedzą, że to jest dobre rozwiązanie. Oni płacą, nie kombinują. Płacą tyle, ile powinni ze swojego dochodu, bo stawka jest na tyle umiarkowana, że można ją zaakceptować, a jednocześnie (przedsiębiorcy – red.) mają środki na inwestycje. Budżet państwa, z którego rząd realizuje socjalne sprawy, ma pieniądze z tego podatku i Ministerstwo Finansów samo to przyznaje pokazując, jak szybko rok po roku rosną wpływy do państwa z tego podatku – wskazał Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.   

– Nie ma żadnych ulg dla przedsiębiorców. Jeśli chodzi o podatek liniowy, będzie płaciło się większą stawkę o 9 proc., czyli aż o 50 proc. więcej tego, co jest dzisiaj od każdej złotówki. W przypadku zasad ogólnych kwota wolna od podatku zmniejszy klin podatkowy. I rzeczywiście ci, którzy zarabiają do 6 tys. brutto, będą mieli więcej pieniędzy, ale przedsiębiorcy, którzy zarabiają powyżej 6 tys. brutto, będą płacić więcej podatku, czyli będą mieli mniej pieniędzy na inwestycje. Ulgi, o których mówił wiceminister finansów Jan Sarnowski, dotyczą zatrudnionych na umowę o pracę – powiedział Adam Abramowicz.

Ministerstwo Finansów przedstawia szereg ulg dla przedsiębiorców, jednak należy pamiętać, że ci, którzy płacą podatek liniowy nie mogą korzystać z żadnych zwolnień.

– Prosty system podatkowy – tego domagamy się od lat. Jest tak w Wielkiej Brytanii czy w innych krajach. Polacy wyjeżdżają, zakładają firmy. Wszystkie ulgi komplikują system. Chcemy prostego systemu, np. obciążenia korporacji kosztami Polskiego Ładu, bo w CIT nie ma nic. Tam należy zmienić warunki płacenia podatków. (…) Jak wynika z danych Ministerstwa Finansów bardzo wiele korporacji nie płaci w Polsce CIT-u (podatku od osób prawnych). Transferują, minimalizują swoje zyski i mają do tego ogromne kancelarie. Środki z tego podatku nie zostają w Polsce. Poza tym są giganci cyfrowi. Na przykład jeden, który sprzedaje towary przez internet w Polsce, buduje magazyny, niech buduje, bo jak będzie płacił podatek dla samorządów od nieruchomości, to dobrze, zatrudni ludzi i zapłaci podatek od wynagrodzeń, to też dobrze, ale już od swoich zysków nie płaci ani złotówki. Całość idzie do banków poza Polską i nie jest rozliczana w CIT. Proponujemy, by resort finansów przeprowadził analizę. Cały Polski Ład można by było sfinansować opodatkowaniem przychodowych w CIT. System, który jest teraz, wyrzucamy do kosza i opodatkujemy wszystkie firmy, korporacje podatkiem przychodowym nie do uniknięcia – podsumował Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.    

W budżecie na 2022 rok zostały uwzględnione skutki podatkowe Polskiego Ładu – mówił w TV Trwam wiceminister finansów, Piotr Patkowski. Podkreślał, że rząd wciąż prowadzi rozmowy z przedsiębiorcami w związku z podwyżką składki zdrowotnej. [więcej]

radiomaryja.pl

drukuj