fot. PAP

TVP wyświetli kłamliwy film szkalujący własnych widzów

Emisja szkalującego Polaków, niemieckiego filmu „Nasze matki, nasi ojcowie” jest skandaliczna i może jedynie zaszkodzić – powiedział poseł Maciej Małecki z PiS.

W ten sposób odpowiedział na argumentację przedstawioną wczoraj w Sejmie przez prezesa TVP Juliusza Brauna. Mówiąc o powodach zakupu i planowanej emisji niemieckiego serialu przez TVP stwierdził on, że Polacy powinni wiedzieć jak Niemcy kształtują swoją świadomość na temat II wojny światowej, aby umieć formułować własną odpowiedź.

Poseł Maciej Małecki nie zgadza się z tym uzasadnieniem prezesa TVP. Zwraca uwagę, że młode pokolenie Polaków nie ma jasno ukształtowanej wiedzy historycznej; emisja kłamliwego filmu może jedynie zaszkodzić, a nie pomóc.

– Stan wiedzy – zwłaszcza młodych ludzi – w wyniku drastycznego ograniczenia lekcji historii w szkołach jest taki, że wersję niemiecką przedstawioną w bardzo wysoko budżetowym filmie, młodzi Polacy będą przyjmowali jako pracę historyczną. Nie są oni bowiem uzbrojeni w argumenty historyczne ze szkoły. Zdecydowanie więcej osób obejrzy kłamliwy film, niż debatę ekspertów. W wyniku decyzji zarządu telewizji publicznej, Niemcy którzy kilkadziesiąt lat temu mordowali bohaterów polskiego państwa podziemnego – dzisiaj mogą szkalować ich dobrą pamięć i opluwać tych, którzy kiedyś zostali zamordowani – zwrócił uwagę poseł Maciej Małecki.

Serial, który profiluje żołnierzy Armii Krajowej jako antysemitów i morderców był oprotestowany jeszcze wtedy, gdy film emitowany był w Niemczech. Kancelaria prawna z Berlina zwróciła się nawet do prokuratury o wszczęcie postępowania karnego. W zawiadomieniu napisano, że film wyemitowany przez telewizję ZDF, a także publikacja dziennika „Bild” mają charakter zniesławienia i oszczerstwa.

Emitując serial staniemy się tubą propagandową polityki historycznej Niemiec – ostrzega poseł Barbara Bubula. W każdym kraju to, co w popularnej formie kultury oglądają miliony ludzi kształtuje wspólnotę danego kraju i oddziałuje również na suwerenność danego kraju na arenie międzynarodowej – wyjaśniła były członek KRRiT.

W tym kontekście poseł zaznaczyła, że Niemcy łożą 7 mld euro rocznie na politykę historyczną, która pozytywnie zmieni ich wizerunek na świecie, Polska 150 mln euro.

– Od lat pan minister Zdrojewski nie przygotował ustawy o nowym, dobrym finansowaniu mediów publicznych. To, że taką siłę rażenia ma popularny serial „Nasze matki, nasi ojcowie” wyprodukowany przez niemiecką telewizję publiczną, który ma być wyemitowany w głównej antenie polskiej telewizji jest wypadkową dwóch rzeczy: słabości polskich produkcji i braku ekspansji kulturalnej związanej z naszą prawdziwą wersją historii i rolą Polaków w XX wieku wobec totalitaryzmu niemieckiego, hitlerowskiego i sowieckiego; po drugie, miarą tego, że my stajemy się tubą propagandową dla tej produkcji niemieckiej. Emisja takiego serialu na prestiżowej antenie o godz. 20 jest odczytywana jednoznacznie na arenie międzynarodowej jako potwierdzenie tez, które są prezentowane w tym filmie – akcentowała poseł Barbara Bubula.

RIRM

drukuj