(fot. PAP)

Wszczęto postępowanie dot. zajmowanego miejsca na MUX-1

Urząd Komunikacji Elektronicznej wszczął postępowanie ws. uchylenia bądź zmiany decyzji mocą, której TVP miała do 27 kwietnia przyszłego roku zarezerwowane częstotliwości na multipleksie pierwszym.

Od tej urzędniczej decyzji zależy kiedy TVP zwolni należne miejsce na MUX-1 dla Telewizji Trwam.

Lidia Kochanowicz dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis podkreśliła, że fundacja od 24 lipca br. powinna móc korzystać z miejsca na MUX-1.

– 23 lipca minister administracji i cyfryzacji oraz pani prezes UKE ogłosili, że proces zamykania telewizji naziemnej został ukończony. MUX-3 objął swoim zasięgiem ponad 95 procent Polaków, w związku z czym zgodnie z ustawą o wdrożeniu telewizji naziemnej, Telewizja Polska powinna tego dnia tzn. 23 lipca zwolnić miejsca, które zajmuje na MUX-1 i przejść z nadawaniem na MUX-3. To oznacza, że koncesja, którą otrzymaliśmy od przewodniczącego KRRiT, powinna być natychmiast realizowana, ale niestety nie jest – powiedziała Lidia Kochanowicz.

Fundacja pod koniec sierpnia wystąpiła do prezes UKE w tej sprawie. Na razie przedstawiciele UKE  odpowiedzieli w rozmowie telefonicznej, że urząd podjął postępowanie  ws. uchylenia bądź zmiany decyzji na mocy której TVP do końca kwietnia przyszłego roku ma zarezerwowane częstotliwości na MUX-1. W oficjalnym piśmie Fundacja Lux Veritatis otrzymała jedynie informacje, że termin rozstrzygnięcia sprawy został przesunięty na 30 listopada br.

Tymczasem w niedzielę odbędzie się marsz poparcia dla TV Trwam w Poniatowej.

– Czujemy się oszukani, gdyż uiściliśmy wszystkie opłaty, a do tej pory nie możemy oglądać Telewizji Trwam. W geście protestu przejdziemy ulicami Poniatowej – mówił Antoni Płuciłowski, jeden z organizatorów marszu.

Marsz w Poniatowej rozpocznie się o godz. 13.30 Mszą św. w kościele Św. Ducha.

Kolejny marsz planowany jest na 17 listopada w Lublinie i 23 we Wrocławiu.

Do tej pory w Polsce i po za jej granicami przeszło ponad 180 manifestacji w obronie Telewizji Trwam. Nadal trwa również akcja zbierania podpisów pod protestem do KRRiT.

RIRM

drukuj