fot. PAP

Podejrzenie popełnienia przestępstwa przez TVP1?

TVP1 emitując niemiecki film: „ Nasze matki, nasi ojcowie” może popełnić przestępstwo. Niemiecka produkcja ma być emitowana na antenie pierwszego programu telewizji polskiej dziś, we wtorek i środę.

Zawiadomienie w tej sprawie do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta złożył okręg pomorski Światowego Związku Żołnierzy AK oraz Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

Podejrzenie ma dotyczyć pomocnictwa w popełnieniu przestępstwa polegającego na publicznym pomówieniu, zniesławieniu, oskarżeniu setek tysięcy zmarłych i żyjących członków AK oraz w konsekwencji milionów Polaków.

Prawo do dobrego imienia i do godności zapisane jest w Konstytucji i w Kodeksie Karnym. W filmie posłużono się krzywdzącymi i kłamliwymi opisami w obrazie historycznym Polski i żołnierzy Armii Krajowej, treść i forma przedstawionych w nim wątków polskich nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną – czytamy w zawiadomieniu.

Media publiczne jak zauważa, Andrzej Kołakowski, działacz opozycyjny w PRL,  mają służyć prawdzie, a emisja filmu który zakłamuje polską historię i oczernia Polaków jest jawnie z tym sprzeczna.

– Można sobie zadać pytanie o definicję Telewizji Polskiej. Czy Polska to już jest tylko element nazwy firmy, czy jest to rzeczywiście przymiotnik określający Polskość tej stacji. Nie chce kwestionować Polskości poszczególnych pracowników telewizji natomiast decydując się na emisję programu, który z definicji jest antypolski, człowiek czuje ogromne zażenowanie, ogromny ból. Można zrozumieć to, że Niemcy próbują się wybielać, tworzyć inny obraz historii natomiast jeżeli kraj, który doświadczył  tej zbrodni decyduje się na publikacje tego filmu to świadczy o upodleniu osób, które dopuszczają ten filmu do emisji– akcentuje Andrzej Kołakowski

Nie możemy być bierni, gdy bezcześci się bohaterów narodowych, ludzi, którzy narażali swoje życie by ratować innych. W tym filmie jawnie manipuluje się wydarzeniami II wojny światowej – dodaje Andrzej Kołakowski.

– W tym filmie Polscy, żołnierze AK są ukazani przede wszystkim jako antysemici, są tam sceny takie jak żołnierze AK odbijają pociąg i orientując się, że w jednym wagonie są Żydzi pozostawiają ten wagon Niemcom. Są tam sceny takie, jak żołnierz AK zostanie jakby usunięty z oddziału ponieważ, okazuje się, że jest pochodzenia żydowskiego. Pikanterii dodaje fakt, że jest to film produkcji Niemieckiej więc ci, którzy mordowali Żydów w czasie wojny, ci którzy są odpowiedzialni za Holocaust, w tej chwili próbują przerzucić odpowiedzialność nie tylko na Polskę ale wręcz na osoby, które miały ogromne zasługi dla obrony Żydów – dodaje Andrzej Kołakowski.

Posłowie PiS domagają się dymisji prezesa TVP Juliusza Brauna za dopuszczenie do emisji niemieckiego serialu.

– Jest czymś niespotykanym, aby nie prywatna, lecz publiczna Telewizja Polska emitowała film, który zawiera kłamstwa dotyczące polskiej historii, dotyczące naszej przeszłości. Przypominam, że minister skarbu, KRRiT ma wpływ na to, jakie treści są emitowane we wszystkich mediach; przede wszystkim ma wpływ na to, kto jest prezesem Telewizji Polskiej i jaki jest skład Rady Nadzorczej. W tej sytuacji domagamy się stanowczych działań, decyzji ze strony władz, które powołują i odwołują szefostwo telewizji publicznej – akcentował poseł Mariusz Błaszczak, przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS.

Poseł Dariusz Piontkowski ocenił, że emisja serialu jest symbolem tego, że polski rząd unika prowadzenia polityki historycznej.

Wiceszef sejmowej komisji kultury poseł Maciej Łopiński przypomniał, że na razie aktywność rządu ws. zrezygnowania z pomysłu rozpowszechniania niemieckiego serialu sprowadza się do apeli wystosowanych przez ambasadora Polski w Niemczech i ambasadora w Stanach Zjednoczonych – takich apeli nie ma w stosunku do prezesa Juliusza Brauna.

– Nie ma ambasadora polskiego w Warszawie. Nie ma kto apelować do prezesa Telewizji Polskiej, żeby odmówił emisji tego serialu. Tłumaczenie, że film zostaje emitowany w Telewizji Polskiej po to, żeby Polacy mogli mieć na ten temat własną opinię, jest tak samo pokrętne, jak tłumaczenie, że telewizja powinna zacząć wydawać „Mein Kampf”, żeby Polacy mogli wyrobić sobie opinię – powiedział poseł PiS Maciej Łopiński.

RIRM

drukuj