fot. flickr.com

Tureckie wojsko zbombardowało pozycje kurdyjskie; nie żyje 45 bojowników

Turcja poinformowała dziś, że w ostatnich nalotach sił powietrznych przeprowadzonych na północy Iraku zginęło co najmniej 45 kurdyjskich bojowników z Partii Pracujących Kurdystanu.

W operacji sił powietrznych przeciwko PKK brały udział myśliwce wielozadaniowe F-16 i F-4. Zbombardowano pozycje kurdyjskie na północy Iraku przy granicy z Turcją – podano w komunikacie wojska. Zniszczono dwa magazyny bojowników, a także dwa stanowiska wyrzutni niekierowanych pocisków rakietowych.

W poniedziałek premier Turcji Ahmet Davutoglu ogłosił, że „bardzo poważne i niemal pewne” ustalenia wskazują, że za niedzielnym zamachem w Ankarze, w którym zginęło co najmniej 35 cywilów, stała właśnie PKK.

Jak poinformował, dotychczas w związku z atakiem zatrzymano 11 podejrzanych. Według tureckich władz na 37 osób, które zginęły w niedzielnym ataku, 35 zidentyfikowano jako ofiary zamachowców. Ponad 120 ludzi zostało rannych.

Do niedzielnego aktu terroru doszło przy placu Kizilay, który jest jednym z głównych węzłów komunikacyjnych tureckiej stolicy, w pobliżu parku Guven. Nie przyznała się do niego żadna organizacja, ale tureckie władze niemal natychmiast wskazały na kurdyjskich bojowników.

Od czerwca 2015 roku dżihadystyczne Państwo Islamskie przeprowadziło co najmniej cztery zamachy bombowe w Turcji, m.in. w Ankarze i Stambule. Lokalne ugrupowania dżihadystyczne i lewicowi radykałowie także w przeszłości dokonywali zamachów w kraju.

PAP/RIRM

drukuj