fot. flickr.com

Turcja nie wejdzie do Unii Europejskiej?

Parlament Europejski zadecyduje dziś, czy zamrozić tymczasowo negocjacje z Ankarą w sprawie przystąpienia Turcji do Unii Europejskiej. Dla prezydenta Turcji dzisiejsze głosowanie nie ma żadnego znaczenia. Recep Erdogan ponownie oskarżył Unię o popieranie organizacji terrorystycznych.

W Parlamencie Europejskim odbędzie się dziś głosowanie nad rezolucją wzywającą do tymczasowego zamrożenia negocjacji w sprawie przystąpienia Turcji do Unii Europejskiej. Europosłowie będą głosować w tej sprawie, w czasie gdy rząd w Ankarze przeprowadza czystki i aresztowania po lipcowej próbie puczu w tym kraju.

– Bez względu na wynik, to głosowanie nie ma wartości w moich oczach –oświadczył Recep Erdogan.

Prezydent Turcji ponownie oskarżył też UE o popieranie organizacji terrorystycznych. Według oficjalnych danych, po próbie puczu w Turcji aresztowano ponad 35 tys. osób. Zachód ostro krytykuje działania tureckich władz, szczególnie niedawne aresztowanie liderów opozycyjnej prokurdyjskiej Ludowej Partii Demokratycznej, nakazy aresztowania dziennikarzy, czystki wśród sędziów czy rozważania o przywróceniu kary śmierci. Co więcej, nieudana próba wojskowego zamachu stanu z 15 lipca pozwoliła oskarżanemu o autorytaryzm Erdoganowi wzmocnić swoją pozycję w kraju.

– Prezydent Erdogan, który przez długie lata cieszył się i nadal cieszy się sporym poparciem w społeczeństwie odchodzi od systemu republikańskiego, zbudowanego w Turcji przez lata – powiedział dr Łukasz Fyderek, politolog.

Na tym jednak nie koniec. Turcja dąży do zmiany systemu władzy. Jeśli reforma konstytucyjna się powiedzie, zniesione zostanie stanowisko premiera, a umocni się pozycja prezydenta Erdogana. To w jego ręce trafi cała władza wykonawcza.

RIRM/TV Trwam News

drukuj