Wilno: podczas koncertu zebrano fundusze na budowę hospicjum dla dzieci

Na Litwie nie ma hospicjum dla dzieci chorych onkologicznie. Umierające na raka dzieci oczekują, by taka placówka powstała. Aby tak się stało, potrzebne są ogromne środki finansowe. W Wilnie zorganizowano koncert „Drzewo Nadziei”, podczas którego zbierano fundusze na budowę hospicjum dla dzieci, które miałoby powstać przy istniejącym już hospicjum dla dorosłych.

Hospicjum dla dorosłych imienia bł. ks. Michała Sopoćki jest pierwszym i jedynym takim miejscem na Litwie. Placówka jest nieodpłatna. Zatrudnionych jest w niej 40 pracowników. Są to lekarze, pielęgniarki, pracownicy rehabilitacji, psycholodzy, kapelani rożnych religii i wyzwań oraz ponad 100 wolontariuszy. Hospicjum boryka się z problemami finansowymi, ponieważ nie otrzymuje żadnych dotacji od państwa. Jednak założycielka hospicjum, s. Michaela Rak, pragnie teraz wybudować dział dla dzieci cierpiących na choroby onkologiczne.

– Jest to odpowiedź na pytanie małego chłopca, niespełna sześcioletniego. Po chemioterapii, patrząc mi w oczy, zaczął płakać. Mówi: „Mam raka. Pomożesz mi?” I przytulając go do serca powiedziałam: „Pomogę ci”. I właśnie na wiosnę rozpoczynamy budowę działu hospicjum dziecięcego i żeby to słowo „pomogę” przyjęło realny wydźwięk, żeby hospicjum dla chorych, umierających dzieci w Wilnie powstało – mówi s. Michaela Rak.

Aby tak się stało, potrzebne są ogromne środki finansowe. Dlatego dział „Harcerskie Drzewo”, który należy do Związku Harcerstwa Polskiego na Litwie, zorganizował koncert „Drzewo Nadziei”.

– Chcieliśmy pomóc symbolicznie. Myśleliśmy, że zorganizujemy koncercik z  takim pięknym celem, że nie będzie biletów, że będzie tylko ofiara. Ale gdy usłyszeli o nas, o naszej inicjatywie, zaczęli dołączać bardzo różni dobrzy ludzie. Ktoś zaproponował swoje światło na koncert. W końcu tydzień temu okazało się, że mamy transmisje na żywo i od tego wszystko się zaczęło – wyjaśnia Paweł, założyciel i prowadzący dział „Harcerskie Drzewo”.

Podczas koncertu wystąpiły różne polskie zespoły i piosenkarze z Wilna oraz okolic.

– Jestem pod wrażeniem szczodrości ludzi, ich serc, ale tak samo pod wrażeniem artystycznym i poziomem wykonania tych utworów muzycznych – akcentuje Maria Ślebioda, zastępca ambasadora RP na Litwie.

Pani Digna, która była pacjentką litewskiego hospicjum, podkreśla, że doświadczyła w tym miejscu wiele dobra.

-Zmieniło się tak, że wstałam na nogi i mogę chodzić. Jestem bardzo rada. Byłam z bardzo dobrymi ludźmi – wskazuje Digna, była pacjentka hospicjum.     

Potrzeba, aby na Litwie powstało również dziecięce hospicjum, jest ogromna.

– Niestety, statystyki są takie, że kilkadziesiąt dzieci rocznie na Litwie umiera na choroby nowotworowe, zazwyczaj nieuleczalne. W związku z tym to jest niezwykle cenna inicjatywa, którą ze wszech miar trzeba wesprzeć i bardzo do tego wszystkich zachęcam. Zwłaszcza w tym okresie przedświątecznym spróbujmy uczynić świat choć odrobinę lepszym i piękniejszym – mówi Maria Ślebioda.

TV Trwam News/RIRM


Polacy z Wilna zorganizowali koncert „Drzewo Nadziei” podczas, którego zbierano fundusze na budowę hospicjum dla dzieci fot. fot. Jurek Sargelis

drukuj