fot. M. BORAWSKI

Toronto z Radiem Maryja

Z o. Jackiem Cydzikiem CSsR rozmawia Beata Falkowska

Jak Rodzina Radia Maryja w Toronto świętuje wspólnie Boże Narodzenie?

– Na pewno wielu jest w tych chwilach przy Radiu Maryja i Telewizji Trwam. Wielu – nawet tych, którzy nie pałają zbyt gorącą sympatią do tych dzieł, ceni je sobie za codzienny Apel Jasnogórski oraz za możliwość uczestniczenia w Pasterce razem z Papieżem Franciszkiem. Nasze wspólne spotkanie „przy świątecznym stole” zaplanowaliśmy na niedzielę, 12 stycznia. Jak w roku ubiegłym gościnnie przyjmie nas parafia św. Maksymiliana Kolbego na Mszy św., a Opłatek Rodziny Radia Maryja odbędzie się w Polskim Centrum Kultury im. Jana Pawła II. Na część artystyczną zaprosiliśmy znaną i utytułowaną artystkę i pedagog panią Kingę Mitrowską, która zaśpiewa wraz ze swoimi wychowankami: Anną Wójcik, Anną Leszońską i Jakubem Skibą. Zagrają: pianista Bartosz Hadała i gitarzysta Yetro Avalos Gil. Gośćmi spotkania będą: inż. Andrzej Ryczek, architekt nowo powstającego kościoła w Toruniu, oraz o. Jan Król z Radia Maryja z Polski i o. Zbigniew Pieńkos, dyrektor Centrali Radia Maryja w Chicago. Doroczne spotkania opłatkowe są zawsze okazją nie tylko do wspólnego kolędowania, lecz także do zapoznania się z bieżącą sytuacją Radia Maryja i Telewizji Trwam oraz do spotkania w dużym gronie osób i być może skorzystania z szansy na zawiązanie nowych znajomości i przyjaźni.

Kim są kanadyjscy Polacy, których integruje Radio Maryja?

– Emigracja polonijna w Toronto to wielki przekrój pokoleń, poglądów, a co za tym idzie – wielkie zróżnicowanie przyczyn emigracji. W samej aglomeracji torontońskiej jest kilkaset tysięcy osób przyznających się do polskich korzeni. To w Mississauga działa najliczniejsza na świecie parafia polonijna pw. św. Maksymiliana Kolbego, którą prowadzą Ojcowie Oblaci. Działa wiele organizacji polonijnych, także tych z wieloletnimi tradycjami. Dlatego podstawowa rola, jaką odgrywa tu Radio Maryja, to pielęgnowanie wiary i polskości oraz w miarę możliwości i potrzeb wspieranie istniejących od lat instytucji polonijnych w takim działaniu. Zatem obok spotkań takich jak wspomniane staramy się być i w Midland, i w Wilnie na Kanadyjskich Kaszubach, by z jednej strony zachęcać do udziału w tych polonijnych wydarzeniach, a z drugiej choć troszeczkę opowiedzieć o tym innym Polakom w Polsce i na świecie. Organizujemy pikniki i spotkania plenerowe, wybierając miejsca będące we władaniu organizacji polonijnych, aby przy okazji popierać i promować to, co tutaj „polskie”.

Polonia z całego świata bardzo aktywnie wspiera patriotyczne i religijne inicjatywy w Ojczyźnie. Skąd się bierze ta wielka ofiarność naszych rodaków poza granicami Polski?

– Może najpierw kilka słów wyjaśnienia. Otóż utartym stereotypem jest przekonanie, że każdy, komu tylko udało się wyjechać do Kanady, od razu bez wysiłku dochodzi do wielkiego dobrobytu. Nie jest to prawda. Nawet jeśli wielu udało się tu do czegoś dojść, zawsze było to owocem ciężkiej pracy i wielu wyrzeczeń. Polacy, jakich spotkałem w Kanadzie, to w większości ludzie podejmujący ciężki wysiłek w celu utrzymania rodziny i zarobienia na życie. Owszem, jak do tej pory taki wysiłek jest w Kanadzie w miarę sprawiedliwie wynagradzany. A Polacy to ludzie wrażliwi na potrzeby innych, zatroskani o Ojczyznę, potrafiący dzielić się tym, co każdy posiada. To są te dwa czynniki – ciężka, uczciwa praca i wrażliwość na los Ojczyzny.

Na zakończenie pragnę wszystkim słuchaczom Radia Maryja, widzom Telewizji Trwam oraz czytelnikom „Naszego Dziennika” – szczególnie tym z Kanady – raz jeszcze złożyć świąteczne życzenia. Niech w nowym 2014 roku światło betlejemskiej nocy prowadzi nas po drogach naszego życia, byśmy przemierzali je zawsze z Chrystusem.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj