fot. https://www.facebook.com/NSZZRISOLIDARNOSC

T. Obszański: Historia zatoczyła koło. Trzeba znowu usiąść i stworzyć silny związek, który będzie reprezentował rolników

Powstało bardzo dużo różnych małych organizacji rolniczych. Można powiedzieć, że to jest znamienne, można powiedzieć, że historia zatoczyła koło. Trzeba znowu usiąść i stworzyć mocny, silny związek,  który będzie reprezentował nas, rolników, bo bez tego będziemy cały czas rozgrywani przez rządy, którym nie zależy na tym, żeby rolnictwo i polska wieś były silne – mówił w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Tomasz Obszański, przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”. Związek obchodzi 44-lecie swojego istnienia.

W niedzielę NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” świętować będzie 44. rocznicę powstania. Związek przez wszystkie te lata nieprzerwanie walczy o prawa polskich rolników.

– Jutro w Warszawie są uroczystości 44. rocznicy Zjazdu Zjednoczeniowego w Poznaniu, gdzie zostały zjednoczone „Solidarność” Wiejska, „Solidarność” Chłopska, „Solidarność” Rolników. Na bazie tego powstał Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność”. (…) Pierwszym przewodniczącym został pan Jan Kułaj. Solidarność ma ogromne znaczenie (…). Trzeba powiedzieć, że nie ma większej siły niż solidarność, o której mówił kardynał Wyszyński. Jutro będzie też msza w intencji „Solidarności”, ojczyzny i kard. Stefana Wyszyńskiego, co do którego chcemy, żeby został patronem „Solidarności”, bo on tworzył „Solidarność”, on rozmawiał z rolnikami i robił wszystko, aby rolnicy się jednoczyli. Był strażnikiem narodowych wartości – mówił Tomasz Obszański.

Wysiłki na rzecz zjednoczenia polskich rolników potrzebne są również obecnie, ponieważ ta grupa społeczna pozostaje mocno podzielona.

– Powstało bardzo dużo różnych małych organizacji. Można powiedzieć, że to jest znamienne, można powiedzieć, że historia zatoczyła koło. Trzeba znowu usiąść i stworzyć mocny, silny związek,  który będzie reprezentował nas, rolników, bo bez tego będziemy cały czas rozgrywani przez rządy, którym nie zależy na tym, żeby rolnictwo i polska wieś były silne, a o to głównie chodziło naszym działaczom,  naszym wszystkim przodkom, którzy walczyli o wolną Polskę, walczyli o to, aby była jedność w narodzie, jedność w gospodarstwach, (walczyli – radiomaryja.pl) o ziemię (…), żeby ziemia była w rękach rolnika, żeby były gospodarstwa rodzinne, gospodarstwa indywidualne. Podstawą właśnie jest to, że jak ziemia jest w rękach rolnika, to (…) ma swoją tożsamość – podkreślał przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

Zjednoczenie jest potrzebne, gdyż w rolnictwie problemów nie ubywa, a wręcz jest odwrotnie. Na te wynikające z czynników przyrodniczych, jak klęski żywiołowe czy choroby dotykające zwierząt hodowlanych, nakładają się inne, wynikające z biurokracji i ideologicznych zakusów. Rząd cały czas przeznacza za mało pieniędzy na pomoc gospodarzom w tych trudnych dla nich czasach.

– Widzimy, że pieniędzy brakuje wszędzie i są przekładane z jednego miejsca w drugie. Dlatego pan Donald Tusk, nasz premier, który powinien dbać o interes rolnika, bo to jest rzecz bardzo ważna, fundamentalna, nie robi tego. Rolnik jest traktowany przez pana premiera po macoszemu – powiedział gość „Aktualności dnia”.

W związku z tym polscy gospodarze cały czas wyrażają swoje niezadowolenie poprzez protesty i demonstracje. Od wielkiej manifestacji rolników w Warszawie minął już rok. Przez cały ten czas sytuacja polskiej wsi nie uległa poprawie.

Całość rozmowy z Tomaszem Obszańskim jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj