Wpisy

Rolnicy znów wyszli na ulice

Przed ministerstwem rolnictwa trwa spontaniczny protest gospodarzy. Odbywa się on mimo trwających żniw. Organizatorem wydarzenia jest rolnicza „Solidarność”. Związkowcy chcą zwrócić uwagę na trudną sytuacją ekonomiczną polskich gospodarstw oraz brak działań ze strony resortu.

T. Obszański o umowie handlowej UE-Ukraina: Niestety nie mamy polskiego premiera, nie mamy polskiego rządu, który powinien dbać o polskiego rolnika i zadziało się to, co się zadziało

Zamiast bronić naszych gospodarstw, które i tak mają bardzo duże problemy i nie mogą sprzedać swoich produktów: ziemniaków, warzyw, zboża – te produkty są na bardzo niskim poziomie  – to jeszcze dostajemy taki „cios nożem w plecy”, że będziemy mieli jeszcze większe problemy. Jesteśmy państwem przyfrontowym, także jesteśmy na pierwszej linii ognia, gdzie będzie to wjeżdżało, przejeżdżało przez nas i zostawało u nas. Dlatego musimy zrobić wszystko i państwo polskie powinno zrobić wszystko, aby do tego rodzaju rzeczy nie dochodziło. Niestety nie mamy polskiego premiera, nie mamy polskiego rządu, który powinien dbać o polskiego rolnika i zadziało się to, co się zadziało – podkreślił Tomasz Obszański, przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Sen. Z. Pupa: Rolnicy patrzą z niesamowitą obawą na bezpieczeństwo swojej żywności, na bezpieczeństwo kondycji materialnej własnych rodzin

Obawy rolników są niezmiernie duże, gdyż z uwagi na to, że w tym roku pogoda była dosyć kapryśna, rolnicy zbierali plony ziemi w trudnych warunkach. Ceny zboża są na poziomie około 750 zł za tonę pszenicy. Rolnicy patrzą z niesamowitą obawą na bezpieczeństwo swojej żywności, na bezpieczeństwo kondycji materialnej własnych rodzin – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Zdzisław Pupa, senator Prawa i Sprawiedliwości, odnosząc się m.in. do szkodliwych dla polskiego rolnictwa umów handlowych między Unią Europejską a Ukrainą i Mercosurem.

Rzecznik „Solidarności” RI: Dzisiaj rolnictwo na Ukrainie jest dotowane pieniędzmi płynącymi przede wszystkim z Brukseli. Robi się to po cichu, by nie wzbudzić protestów ze strony rolników

Dzisiaj rolnictwo na Ukrainie jest dotowane. Te pieniądze tam płyną. One płyną przede wszystkim z Brukseli. Są dystrybuowane przez rząd ukraiński i to tak naprawdę wpływa na to, że coraz więcej tych produktów trafia na rynek europejski, bo rolnictwo na Ukrainie się rozwija. Jest to robione w sposób cichy, tak by nie wzbudzić przede wszystkim protestów ze strony rolników europejskich, ze strony Europy Środkowej – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Adrian Wawrzyniak, rzecznik prasowy „Solidarności” Rolników Indywidualnych.