Rolnicza „Solidarność” domaga się pomocy od rządu
Rolnicza „Solidarność” podkreśla, że sytuacja gospodarzy jest bardzo trudna. Domaga się pomocy od rządu. Związkowcy zorganizowali konferencję przed resortem rolnictwa.
Przedstawiciele „Solidarności” przekazali we wtorek do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi swoje postulaty. Zapowiedzieli, że jeśli nie będą zrealizowane, ogłoszą przygotowania do strajku generalnego.
Ze złą sytuacją mierzą się m.in. producenci zbóż, owoców i warzyw. Do tego dochodzi kwestia umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosuru, która może być przyjęta w środę.
Przewodniczący rolniczej „Solidarności”, Tomasz Obszański, powiedział, że sytuacja producentów rolnych jest ciężka.
– Rolnicy nie mogą sprzedać zboża, mają bardzo niskie ceny, dlatego jako „Solidarność” Rolników Indywidualnych wychodzimy przed gmach ministerstwa i chcemy panu ministrowi przekazać nasze rozwiązania, nasze postulaty, które muszą być zrealizowane. Jeżeli te postulaty nie będą zrealizowane, ogłaszamy jako „Solidarność” Rolników Indywidualnych przygotowanie do strajku generalnego. To jest bardzo ważne, dlatego że jeżeli rząd do tej pory nic nie zrobił i nic nie zamierza robić, dlatego musimy jako rolnicy zaczynać dbać o swoje sprawy. Sytuacja w kraju, tak jak wspomniałem, jest bardzo ciężka. Na rynku zbóż, na rynku owoców, na rynku warzyw nie ma sprzedaży, są niskie ceny – podkreślił Tomasz Obszański.
Tegoroczne żniwa przebiegały w wyjątkowo trudnych warunkach. Wiosną rolników dotknęła susza i gradobicia, później – ulewne deszcze. Choć w niektórych regionach plony były lepsze niż przed rokiem, problemem okazała się ich jakość. Znaczna część ziarna nie spełnia norm i trafia wyłącznie na paszę.
W podobnej sytuacji są producenci owoców. W związku z niekorzystną pogodą straty w sadach sięgają nawet 85 procent. Do tego cena jabłek przemysłowych waha się od 60 do 65 groszy, co nie pokrywa kosztów produkcji.
RIRM



