fot. PAP/Artur Reszko

Szwedzka gmina wsparła imigranta-poligamistę i jego trzy żony

Jedna z gmin w Szwecji kupiła trzy mieszkania dla imigranta z Syrii i jego trzech żon. Lokale kosztowały półtora miliona euro.  W Szwecji oficjalnie poligamia jest zakazana.

Podsztokholmska gmina Nacka zakupiła trzy mieszkania dla 57letniego imigranta z Syrii, jego trzech żon oraz ich 16 dzieci. Mężczyzna mieszka z żoną oraz ich siedmiorgiem dzieci w mieszkaniu w dzielnicy Saltsjobaden. Obok po sąsiedzku mieszka jego druga żona z czwórką dzieci. W tej samej nieruchomości przydział otrzymała kolejna żona imigranta z pięciorgiem dzieci.  Lokale zostały przydzielone rodzinie na dwa lata tyle trwa program, podczas którego imigranci powinni nauczyć się języka szwedzkiego i znaleźć pracę.

To kwestia kultury, prawa i polityki – komentuje sprawę socjolog dr Mirosław Boruta.

– Jeśli chodzi o kulturę – to one (kultury – red.) są różne – Szwedzi wiedzą, że budują w jakiś sposób społeczeństwo wielokulturowe. Jeśli chodzi o prawo – jeśli ono zezwala na tego typu postepowanie, jeśli wszystko jest lege artis, a Szwedzi są oburzeni, to znaczy, że gdzieś rozeszły się prawo i sprawiedliwość – szczególnie ta sprawiedliwość społeczna. I oni będą się starali to prawo zmienić. Natomiast kwestia polityków, to politycy szwedzcy tak zdecydowali, to elity szwedzkie tak zdecydowały. Nasze polskie elity zdecydowały inaczej i my tych problemów po prostu nie mamy – mówi socjolog dr Mirosław Boruta i wskazuje na to, jaką politykę migracyjną prowadzi ten kraj.

– To jest rozważanie na temat polityki państwa. Nasze państwo postawiło na trochę inne wartości, inaczej chcemy zbudować naszą wspólnotę. Szwedzi zrobili to kiedyś inaczej – prowadzili bardzo liberalną politykę dotyczącą imigrantów – dodaje dr Mirosław Boruta.

Choć szwedzkie prawo zakazuje wielożeństwa z rejestrów urzędu skarbowego wynika, że jest tam ponad 300 przypadków poligamii. W minionym roku do Szwecji przybyło wielu imigrantów – mówi profesor Piotr Marszałek, prawnik.

„Do Szwecji przybyło 160 tysięcy imigrantów. W roku bieżącym szacuje się, że tych imigrantów będzie mniej, ale też będzie to liczba ok. 100 tysięcy. Szwecja liczy raptem 9 mln mieszkańców, więc jest to znaczne obciążenie” – zauważa prof. Piotr Marszałek.

Od 2016 roku gmina Nacka, która nie posiada własnych zasobów komunalnych, zakupiła 94 mieszkania oraz przyjęła 339 imigrantów z przyznanym prawem pobytu w Szwecji. Większość lokali trafiło do nowo przybyłych obcokrajowców.

„Szwecja od dziesiątków lat znana jest jako państwo opiekuńcze, w którym dzięki bardzo wysokim podatkom państwo realizuje bardzo różne programy socjalne – w tym także dla imigrantów.  Warto pamiętać, że w latach 80. i 90. z tych programów korzystali również nasi rodacy, którzy emigrowali w tym czasie do Szwecji” – wskazuje prof. Piotr Marszałek.

Szwecja od dziesiątków lat znana jest jako państwo opiekuńcze, w którym poprzez bardzo wysokie podatki realizowane są programy socjalne, w tym także dla imigrantów. W latach 80. i 90. korzystali z nich też nasi rodacy, którzy emigrowali do Szwecji.

TV Trwam News/RIRM

drukuj