fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Środki antykoncepcyjne będą tylko na receptę

Hormonalne środki antykoncepcyjne będą sprzedawane jedynie na receptę – przewiduje projekt, który przyjął rząd. Oznacza to, że na receptę będą także tzw. pigułki „dzień po”. Osoby powyżej 15. roku życia od 2015 r. mogły kupić m.in. pigułkę ellaOne bez konieczności wizyty u lekarza. Resort zdrowia przekonuje, że wprowadzenie recept w tym przypadku jest uzasadnione względami medycznymi.

Organizacje pro-life podkreślają, że jest to krok w dobrym kierunku. Domagają się jednak wprowadzenia całkowitego zakazu sprzedaży pigułek.

Ewa Kowalewska, dyr. Human Life International Europa, tłumaczy, że środki tzw. antykoncepcji ratunkowej w rzeczywistości zabijają poczęte dzieci.

Środki antykoncepcyjne niczego nie leczą. To są środki, które mają na celu doprowadzić do nieurodzenia się poczętego dziecka, czyli są to różnego rodzaju środki wczesnoporonne. W tym wypadku chodzi o środek ellaOne. Była o to awantura za rządów Ewy Kopacz, kiedy przekazano prawo nieletnim dzieciom – 15 letnim dziewczynkom, które mogły pójść do apteki i sobie to kupić. To było w Polsce, dzisiaj nie będzie to już możliwe. Bardzo dobrze, ale najlepiej byłoby, gdyby wcale tych środków w naszych aptekach nie było. Naprawdę nie są nikomu potrzebne – zaznaczyła dyr. Human Life International Europa.

Pigułki ellaOne w 2009 r. zostały dopuszczone do obrotu w UE, natomiast w styczniu 2015 r. Komisja Europejska zezwoliła na ich dopuszczenie do sprzedaży bez recepty.

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj