fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Pigułki „dzień po” znikną z aptek?

Do ministra zdrowia trafi dziś petycja z prośbą, by wczesnoporonne pigułki EllaOne zniknęły z aptek. Dokument na stronie fundacji CitizenGo podpisało ponad 53 tys. Polaków.

Pigułki „dzień po” zostały udostępnione przez rząd PO-PSL bez jakichkolwiek ograniczeń już nastolatkom powyżej 15. roku życia. Rząd Ewy Kopacz kontrowersyjną decyzję tłumaczył prawem Unii Europejskiej. Tymczasem Komisja Europejska zalecała upowszechnienie dostępu do tych pigułek, ale tego nie nakazała.

Cofnięcie niezwykle szkodliwej decyzji rządu PO-PSL jest konieczne – podkreśla Magdalena Korzekwa–Kaliszuk, menedżer CitizenGo.

Umożliwienie dystrybuowania tych środków zostało wprowadzone przez poprzedni rząd w jawnej sprzeczności z polskim prawem. Poprzedni rząd przekonywał, że to Unia Europejska zmusiła nas do wprowadzenia tych pigułek na rynek, a to jest nie prawda. Potwierdził to unijny komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności, w odpowiedzi na oficjalne zapytanie pana marszałka i europosła Marka Jurka. Komisarz unijny wskazał, że przepisy prawa Unii Europejskiej nie obligują nas do udostępnienia tych środków na rynku. Zwracamy się do ministra zdrowia o to, aby jak najszybciej zabronił sprzedaży tej pigułki. Oczekujemy, że będzie to decyzja niecierpiąca zwłoki, skuteczna i taka, która będzie zgodna z polskim prawem, które przecież – co do zasady – chroni ludzkie życie od poczęcia – wskazuje Magdalena Korzekwa–Kaliszuk.

Co więcej, w petycji wskazano, że pigułki i tego typu preparaty, stoją w sprzeczności z polskim prawem. Pigułki, które powodują śmierć niewinnych ludzi i stanowią zagrożenie dla zdrowia kobiet, powinny zostać jak najszybciej wycofane z polskiego rynku.

RIRM

drukuj