fot. PAP/Piotr Nowak

Spór wokół KPO. Marszałek T. Grodzki nie ustępuje ws. ustawy ratyfikacyjnej

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki nie zamierza ustąpić w sprawie szybkiej ratyfikacji Krajowego Planu Odbudowy. We wtorek z marszałkiem spotkał się w tej sprawie Waldemar Buda, wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

4 maja Sejm ratyfikował ustawę o zgodzie na zwiększenie zasobów własnych Unii Europejskiej, która jest niezbędna do uruchomienia unijnego Funduszu Odbudowy. Senat ustawą liczącą zaledwie 34 słowa zajmie się dopiero 27 maja. O szybką ratyfikację apeluje nie tylko rząd, ale też Komisja Europejska. Senat ma do wykorzystania 30 dni – przekonywał Tomasz Grodzki, marszałek Senatu.

– Chodzi nam tylko o to, żeby ją wyposażyć zgodnie z polskim prawem (…) w możliwe bezpieczniki, aby nie powtórzyła się sytuacja z Funduszem Inwestycji Lokalnych, kiedy dostali tzw. swoi – dodał Tomasz Grodzki.

Do rozmów z senatorami opozycji jest gotowe Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej – zadeklarował wiceminister Waldemar Buda.

– Termin spotkania jest do uzgodnienia, ale każdy z senatorów bez względu na klub parlamentarny mógłby przyjść na to spotkanie i dyskutować na temat KPO, aby komisje w Senacie nie przedłużały swoich prac i żeby proces ratyfikacyjny mógł być zakończony w tym tygodniu – tłumaczył Waldemar Buda.

Wiceminister przekazał marszałkowi Senatu list Związku Samorządów Polskich z apelem po przyspieszenie prac. Politycy Platformy Obywatelskiej chcą zgłaszać do ustawy poprawki, choć nie robił tego żaden z 22 krajów, które już ratyfikowały ustawę.

– Pytałem o to przedstawicieli komisji i oczywiście ich głębokie zdziwienie budzi sytuacja, w której można coś ratyfikować, przy okazji warunkować z KPO – mówił wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

Polscy eksperci również wskazują, że do ustawy ratyfikacyjnej nie można wnosić poprawek. Marszałek Senatu nie ma zamiaru przyspieszać prac.

– Przygotowanie prac do posiedzenia, które odbędzie się 27 maja, przebiega zupełnie dobrze i wtedy Senat podejmie w sprawie ustawy ostateczne decyzje – zapowiedział Tomasz Grodzki.

W Sejmie posłowie Koalicji Obywatelskiej wstrzymali się od głosu w sprawie ratyfikacji, co było jednym z powodów odejścia z Platformy europoseł Róży Thun. To niewygodny temat dla PO.

– Nie będę tego komentował. Wstrzymaliśmy się w Sejmie z oczywistych względów – oznajmił Zbigniew Konwiński, poseł PO.

Ratyfikację w Sejmie poparła większość posłów PSL-u. Posła Stefana Krajewskiego nie dziwi, że Senat chce dłużej pracować.

– Oczywiście taka debata w Senacie powinna się odbyć, bo skoro poprawki były głosowane w Sejmie i nie było przeciwwskazań, tak samo może zadziać się w Senacie – stwierdził Stefan Krajewski.

Zdecydowanych prac w Senacie chce Lewica.

– Rozumiem, że Senat chce rozważyć różne opcje. Mam nadzieję, że będzie je rozważał rychło – zaznaczyła Marcelina Zawisza, poseł Lewicy.

Odwlekanie prac nie przeszkadza Konfederacji.

– Mogliby równie dobrze nie zdążyć przygotować prac ratyfikacyjnych, bo Fundusz Odbudowy to projekt szkodliwy dla Polski – będzie nas zadłużał na 37 lat – ocenił Michał Urbaniak, poseł Konfederacji.

Według politologa dr. Aleksandra Kozickiego Platforma Obywatelska, odwlekając decyzję, niszczy swoja pozycję nie tylko w Polsce, ale też w UE.

– Najbardziej prounijna struktura partyjna w Polsce jest hamulcowym wielkich zmian, które mają nastąpić w Polsce i w Europie. Jest to sytuacja bardzo kłopotliwa dla tego ugrupowania i bardzo niezrozumiała dla elektoratu – argumentował dr Aleksander Kozicki.

W ramach Funduszu Odbudowy do Polski trafić ma ponad 58 mld euro w formie dotacji i pożyczek. W środę ratyfikacją zajmą się połączone senackie komisje: budżetu i finansów publicznych oraz spraw zagranicznych i Unii Europejskiej.

TV Trwam News

drukuj