fot. PAP/EPA

Eksperci: Izrael i Palestyna nie pokazały swojej pełnej mocy

Cały świat z niepokojem obserwuje nasilenie konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Eksperci wskazują, że w wymianie ognia strony nie pokazały jeszcze swojej pełnej mocy.

Konflikt na linii Izrael – Palestyna przybiera na sile. Rakiety ze Strefy Gazy niszczą izraelskie miasta, a Izraelczycy nie pozostają dłużni. Od samego rana po stronie palestyńskiej było słychać wybuchy.

W izraelskich nalotach w Strefie Gazy zginęło 212 osób, w tym 61 dzieci. W atakach rakietowych prowadzonych z Gazy zginęło dziesięciu Izraelczyków. Według danych ONZ aż 52 tys. Palestyńczyków musiało opuścić swoje domy.

– Budynki składające się z 621 mieszkań i lokali handlowych zostały zniszczone. Ponadto 316 lokali mieszkalnych zostało poważnie uszkodzonych i nie nadaje się do zamieszkania – poinformował rzecznik Biura Humanitarnego ONZ, Jens Laerke.

Sytuacja jest niepokojąca. Obie strony konfliktu nie pokazały jeszcze swojej pełnej mocy – podkreślił prof. Maciej Munnich, politolog.

– Hamas bez wątpienia jeszcze możliwości ataku ma. Izrael również ma możliwości ataku, bo na razie atakuje wyłącznie z powietrza. Może zdecydować się na pełną inwazję lądową, choć w to nie wierzę. To by powodowało dość duże straty, również po stronie izraelskiej – wyjaśnił prof. Maciej Munnich.

Kryzys na Wschodzie staje się tematem numer jeden na świecie. W poniedziałek prezydent USA Joe Biden rozmawiał z przywódcą Izraela Benjaminem Netanjahu. Stany Zjednoczone chcą zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie.

„Prezydent wyraził poparcie dla zawieszenia broni i omówił zaangażowanie USA z Egiptem i innymi partnerami w tej kwestii” – oświadczył Biały Dom.

Z prezydentem Egiptu i królem Jordanii rozmawiał prezydent Francji Emmanuel Macron.

– Podobnie, jak Wy dwoje, jestem bardzo zaniepokojony rozwojem sytuacji w Izraelu i na terytoriach palestyńskich – powiedział prezydent Francji Emmanuel Macron.

Niemcy potępiły ataki rakietowe na Izrael i zadeklarowały pomoc.

– Obiecamy około 40 milionów euro na wsparcie ludności cywilnej w Gazie – zapowiedział minister spraw zagranicznych Niemiec, Heiko Maas.

Swoją dezaprobatę wobec konfliktu na Bliskim Wschodzie wyrazili też podczas marszu przez Berlin mieszkający tam Palestyńczycy.

Do kryzysu odniosła się też m.in. Stolica Apostolska. Sekretarz Stanu, ks. kardynał Pietro Parolin, poinformował, że Watykan jest gotowy do podjęcia każdej inicjatywy, by doprowadzić do zawieszenia broni i wznowienia negocjacji.

Według strony izraelskiej walki potrwają jeszcze kilka dni.

– Na tyle sobie wyznaczył czas Izrael, aby osiągnąć swoje cele strategiczne. Przy czym założenia z wcześniejszych faz ataków w 2008 czy w 2014 r. także początkowo zakładały tylko bombardowania, a potem okazywało się, że cele strategiczne nie są osiągane i jednak dochodziło do interwencji lądowej – wskazał politolog, Artur Skorek.

Jednocześnie przewiduje, że walki będą trwały krócej niż zwykle, czyli w granicach miesiąca.

TV Trwam News

drukuj