fot. PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] M. Koc: Dla dobra całego Senatu powinno się wyjaśnić sprawę marszałka T. Grodzkiego

Marszałek Senatu, Tomasz Grodzki, powinien zrobić wszystko, żeby wyjaśnić sprawę dot. podejrzenia przyjmowania przez niego korzyści majątkowych. Nie chodzi tu o polityczne spory. Sprawa ciąży na wszystkich senatorach i trzeba ją wyjaśnić dla dobra całej izby – powiedziała Maria Koc, senator Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Prokuratura chce uchylenia immunitetu marszałka Senatu, Tomasza Grodzkiego. Wniosek dotyczy podejrzenia przyjmowania przez niego korzyści majątkowych, gdy pełnił funkcję dyrektora szpitala specjalistycznego w Szczecinie. [czytaj więcej] 

– Jedynym honorowym wyjściem jest, aby marszałek Senatu sam zrzekł się immunitetu, aby nie przeciągać sprawy i nie angażować całej izby w kłopotliwą sytuację. Ponad 200 osób zeznawało już na niekorzyść Tomasza Grodzkiego. Powinien on zrobić wszystko, aby wyjaśnić sprawę. Twierdzi, że jest niewinny, w związku z czym powinno mu zależeć na tym, żeby zrzec się immunitetu, zeznawać i wyjaśnić sprawę. Jest to poważne. Zarzuty wobec marszałka Senatu o przyjmowanie korzyści majątkowych nie mogą ciążyć na osobie pełniącej tak ważną funkcję w państwie – powiedziała senator Maria Koc.

Polityk wyraziła nadzieję, że „jeżeli dojdzie do głosowania nad wnioskiem pociągającym do odpowiedzialności marszałka Senatu, to nie będzie podziału po linii partyjnej”.

– Każdy senator powinien kierować się przyzwoitością i powinien zagłosować za uchyleniem immunitetu po to, aby można było wyjaśnić sprawę. Nie chodzi o polityczne spory, ale o poważne zarzuty, które trzeba wyjaśnić dla dobra całego Senatu. To ciąży na wszystkich – zaznaczyła.

Koalicja Obywatelska stała za Sławomirem Nowakiem, senatorem Stanisławem Gawłowskim. Oni murem stoją za swoimi, nawet jeśli ciążą na nich poważne zarzuty – kontynuowała senator Maria Koc.

– Sławomir Neumann w Tczewie mówił o tym, że dopóki ktoś jest z nimi, to nic mu się nie stanie, bo będą o niego walczyć. Nawet jeśli na kimś są poważne zarzuty, to sąd mu nic nie zrobi. To wygląda na realizację instrukcji Sławomira Neumanna. Wszyscy tak się traktują w tej partii. (…) To smutne, bo w każdej partii mogą zdarzyć się takie sytuacje i nie powinno się z góry roztaczać parasola ochronnego nad taką osobą, tylko powinno się dać pracować powołanym do tego organom, żeby wyjaśniły sytuację – wskazała gość TV Trwam.

Senator Prawa i Sprawiedliwości została zapytana także o przejście wiceprzewodniczącej klubu Lewicy, Moniki Pawłowskiej, do Porozumienia Jarosława Gowina. [czytaj więcej]

– Jest to bardzo duże zaskoczenie. Monika Pawłowska była zastępcą przewodniczącego klubu, a więc osobą darzoną zaufaniem. Nie wiem, z czego wynika taka decyzja. Być może z faktu, że źle się czuła w tym środowisku. Widziała, że nie jest ono w stanie niczego dobrego wykreować i w trudnym czasie zajmuje się tylko ideologią, a nie konkretami. (…) Po tym, jak ogłosiła swoją decyzję, wylała się na nią fala hejtu. To ją utwierdziło w przekonaniu, że podjęła dobrą decyzję. Kto chce mieć coś wspólnego z tak agresywnym, wulgarnym i nietolerancyjnym środowiskiem? To, co pojawiło się w internecie czy komentarzach polityków, to przechodzi jakiekolwiek wyobrażenie – powiedziała Maria Koc.

radiomaryja.pl

drukuj