Senat przyjął przepisy wprowadzające ustawę o tzw. rencie wdowiej. Dokument czeka teraz na podpis prezydenta
Ustawa o tzw. rencie wdowiej czeka na podpis prezydenta. W środę Senat przyjął przepisy wprowadzające to rozwiązanie bez poprawek.
W myśl ustawy wdowa lub wdowiec będą mogli pobierać swoją emeryturę i jednocześnie część świadczenia po zmarłym małżonku lub odwrotnie.
Drugie świadczenie będzie wypłacane od 1 lipca 2025 r. do 31 grudnia 2026 r. w wysokości 15 proc., a od 1 stycznia 2027 r. w wysokości 25 procent.
Poseł PiS, dr Zbigniew Kuźmiuk, mówił w Aktualnościach Dnia w Radiu Maryja, że renta wdowia to kolejny przykład na oszustwo wyborcze koalicji rządzącej. Ekonomista stwierdził, że to czy w ogóle dojdzie do wypłaty świadczeń, stoi pod znakiem zapytania.
– Jeżeli umrze współmałżonek będący już na emeryturze, to ten, który zostanie przy życiu, będzie mógł sobie wybrać świadczenie swoje albo współmałżonka w całości, a z tego drugiego świadczenia otrzyma zaledwie 15 procent. Później to ma rosnąć, ale to jest w tak odległej perspektywie, iż można powiedzieć, że to jest proponowanie gruszek na wierzbie. W ten sposób po raz kolejny dokonano oszustwa wyborczego, bo przypominam, że obiecywano emerytom, iż wprowadzi się tzw. rentę wdowią, przy czym będzie polegała na tym, że będzie otrzymywać się swoje świadczenie i 50 procent świadczenia współmałżonka. Za rok obejmuje nas procedura nadmiernego deficytu, więc mam poważne obawy czy te świadczenia będą wypłacane – wyjaśnił dr Zbigniew Kuźmiuk.
Obecnie w razie zbiegu prawa do kilku świadczeń emerytalno-rentowych obowiązuje zasada wypłaty jednego z nich. Dlatego po śmierci małżonka osoba owdowiała może zachować swoją emeryturę albo z niej zrezygnować i wybrać rentę rodzinną po zmarłym.
Cała audycja „Aktualności dnia” z udziałem dr. Zbigniewa Kuźmiuka jest dostępna [tutaj].
RIRM




