fot. PAP/Rafał Guz

Senat: Trwają obrady zespołu obrony praworządności

W Senacie trwa posiedzenie parlamentarnego zespołu obrony praworządności. Obradom zespołu przewodniczy marszałek Tomasz Grodzki.

W czasie posiedzenia głos zabierają marszałek oraz wicemarszałkowie Senatu, wicemarszałek Sejmu, a także parlamentarzyści. W obradach udział bierze m. in. I prezes Sądu Najwyższego, a także przedstawiciele stowarzyszeń sędziowskich. Pojawił się przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich. Nie ma za to nikogo ze strony rządowej.

Tematem posiedzenia są procedowane obecnie przez Senat ustawy sądowe. Przepisami przyjętymi przez Sejm zajmą się dziś senackie komisje, a jutro izba wyższa na posiedzeniu plenarnym. Podczas debaty podnoszą się głosy krytyczne przede wszystkim wobec tzw. ustawy dyscyplinującej sędziów. Według przeciwników zmian, proponowane przepisy ograniczą niezależność sędziów. I prezes SN Małgorzata Gersdorf mówi wprost o wyprowadzaniu Polski z UE.

Zdaniem posła PiS Jana Mosińskiego jedynym zadaniem zespołu jest walka polityczna z władzą.

– Myślę, że to jest kolejne ciało, które tak de facto jest orężem walki z obozem dobrej zmiany i pewnym orężem walki również z tym procesem legislacyjnym. Paradoksalnie ten zespół, który się spotkał i jego dzisiejsza agenda, pokazują, że nie chodzi wcale o dobro Polaków. Tam nie ma w ogóle poszkodowanych. Proszę zauważyć, że są eksperci i ktoś z zagranicy ma przyjechać i mówić o tym, jak u nich wygląda kwestia przestrzegania przez sędziów prawa, natomiast nie ma poszkodowanych. To pokazuje, że to nie chodzi o interesy Polaków, aby ta ustawa była jak najlepsza – ocenił poseł Jan Mosiński.

O godz. 16.00 mają się zebrać senackie komisje ustawodawcza oraz praw człowieka, które będą procedować przepisy. Głównym celem tzw. ustawy dyscyplinującej jest ograniczenie kwestionowania legalności wyboru sędziów wybranych przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Zmienić ma się także sposób wyboru I prezesa SN.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM/TV Trwam News

drukuj