fot. PAP/Jacek Turczyk

Spór o kształt najbliższych wyborów samorządowych

Przed jutrzejszymi pracami sejmowej komisji dot. zmian w ordynacji wyborczej trwa spór o kształt najbliższych wyborów samorządowych. Opozycja nie zgadza się na żadne z rozwiązań proponowanych przez Prawo i Sprawiedliwość.

Samorządy nie będą chciały współpracować w wyborach, bo zaproponowana ordynacja uderza w samorządowców – powiedział wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka z Kukiz’15.

– Nie da się podzielić Polski bez wiedzy, która jest w samorządach, na okręgi nawet, jeżeli Prawo i Sprawiedliwość gdzieś tam na Nowogrodzkiej wymyśliło sobie taki system, który im by dał większą władzę – wskazał Stanisław Tyszka.

Zmiany krytykuje też Platforma Obywatelska.

– Będziemy mieli bardzo nieklarowne reguły wyborcze. Natomiast mają one być tak sformułowane, żeby było wiadomo, kto wygra – wskazała Joanna Mucha.

PSL od tego, jak będzie wyglądał ostateczny kształt ustawy, uzależnia wyborczą strategię. Ludowcy nie podjęli decyzji, co do ewentualnych koalicji.

– Kto wie, co jeszcze w toku pracy wrzucą do tej ustawy. Dopóki nie poznamy ostatecznego kształtu tej złej ustawy, to nie będziemy mówili o strategii – zaznaczył rzecznik PSL Jakub Stefaniak.

Złe intencje rządzącym zarzucają politycy Nowoczesnej.

– Sam fakt, że w ogóle przez cały tydzień rozmawiamy o trzech kwestiach, czyli zmianach okręgów wyborczych, zmianach wśród komisarzy wyborczych, a także zmianach sędziów, którzy mieliby zatwierdzać wynik wyborczy, jest bardzo niepokojący dla obywateli – podkreśliła Paulina Henning-Kloska z Nowoczesnej.

Totalna opozycja sugeruje, że skoro wnioskodawca składa 100 poprawek do zaproponowanej ustawy o ordynacji, to znaczy, że źle to wszystko przygotował. Tymczasem proces legislacyjny w XXI wieku jest skomplikowany, bo prawo jest długie i bardzo uszczegółowione – odpowiedział Jarosław Sellin z PiS.

– Na pewno nie jest to bubel. Na pewno jest to potrzeba państwowa, żeby uporządkować sprawę ordynacji wyborczej do samorządów, zwłaszcza z powodu tego, co się działo trzy lata temu – zauważył polityk.

W sprawie Kodeksu wyborczego pojawiają się komentarze mocno polityczne, a mniej merytoryczne, np. o rzekomym łamaniu demokracji w wyborach samorządowych – zaznaczył rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński.

– Przepraszam bardzo, ale to jest brak wiary w Polaków. Mam wrażenie, że akurat w wyborach samorządowych Polacy bardzo skrupulatnie patrzą, kto jest na liście, na kogo głosują, kogo wybierają i to jest takie powiedzenie Polakom, że my nie wierzymy wam – to mówi opozycja – że wy będziecie w stanie wybrać tego kandydata, któremu ufacie, którego znacie, którego cenicie – mówił Krzysztof Łapiński.

Prezydent będzie oceniał propozycje do ordynacji wyborczej dopiero po zakończeniu prac w sejmowej Komisji Nadzwyczajnej.

TV Trwam News/RIRM

drukuj