Spór o Kartę Nauczyciela

Bez porozumienia zakończyło się wczorajsze spotkanie strony rządowej i samorządowej z nauczycielami. Rozmowy dotyczyły zmian w systemie wynagrodzeń i Karcie Nauczyciela.

Podczas spotkania strony przedstawiły swoje stanowiska. Najwięcej kontrowersji wzbudzały propozycje samorządowców, którzy chcą zmian w Karcie Nauczyciela, by obniżyć koszty, jakie obecnie ponoszą. Szczegóły mają być omawiane za 3 tygodnie.

Przewodniczący oświatowej Solidarności Ryszard Proksa zwrócił uwagę, że ze strony nauczycieli jest wola porozumienia, jednak blokuje je Ministerstwo Edukacji.

„Pewne kwestie jeśli chodzi o wynagrodzenia są dość podobne do samorządów, ale niestety próba jakiegokolwiek zbliżenia powodowała, że minister się włączał i wszystko było niemożliwe. Doszliśmy do wniosku, że naprawdę ministerstwo, rząd jest tylko po to żeby nie doszło do porozumienia.”-  informuje Ryszard Proksa.

Najbardziej środowisko nauczycieli jest zaniepokojone falą zwolnień w tym sektorze, o czym jest coraz głośniej. Pracę może stracić nawet do 7,5 tysiąca nauczycieli. Resort próbuje uspokajać. Niektórzy wychowawcy mają przejść na emeryturę, inni pracować w szkołach niepublicznych.

Związkowcy z Oświatowej Solidarności zapowiadają jednak, że w przyszłym roku będzie jeszcze gorzej.

„Ta skala jest trochę większa niż 7,5 tysiąca osób do zwolnienia. Oczywiście przejście na emeryturę też jest czasami wymuszone. Nauczyciel, który chce przejść na etat, najczęściej spotyka się z sytuacja kiedy ich nie ma, wówczas nie ma wyjścia musi przejść na emeryturę. Sytuacja jest dramatyczna. W przyszłym roku szkolnym może być jeszcze gorsza, dlatego że nowa podstawa programowa powoduje ograniczenie liczby godzin i liczby etatów.”- akcentował Wojciech Jaranowski z  sekcji krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność

 

Wypowiedź Ryszarda Proksy


Pobierz Pobierz

Wypowiedź Wojciecha Jaranowskiego


Pobierz Pobierz

drukuj