fot. flickr.com

Speckomisja ws. afery taśmowej za zamkniętymi drzwiami

Posłowie opozycji nie ukrywają rozczarowania po zamkniętym posiedzeniu sejmowej speckomisji ws. afery taśmowej. W spotkaniu uczestniczyli m.in. Prokurator Generalny Andrzej Seremet i szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Paweł Wojtunik.

Szef Biura miał wyjaśnić to, co usłyszeliśmy na ujawnionym ostatnio nagraniu z podsłuchanej rozmowy z byłą wicepremier Elżbietą Bieńkowską.

Poseł Marek Opioła, członek sejmowej Komisji ds. Specsłużb, zauważył, że w sprawie „taśm prawdy” istnieje spór kompetencyjny na poziomie służb specjalnych i prokuratury.

– Nie mogę mówić o szczegółach, dlatego że została w tej sprawie nałożona klauzula „ściśle tajne”. Informacje i wyjaśnienia ministra Pawła Wojtunika w tej sprawie zupełnie mnie nie przekonują. Z jednej strony, on nadaje klauzulę na materiały niejawne, z drugiej strony, prokuratura wnosi o odtajnienie tych materiałów, a z trzeciej, decyzję o tym, że te materiały są jawne podejmuje ABW. Skądinąd, z czwartej strony, on znowu nadaje na te materiały klauzulę niejawną. To pokazuje, że ktoś tutaj próbuje w tej sprawie mataczyć, ktoś próbuje czegoś nie ujawniać i ktoś próbuje – może na siłę – coś ujawnić. Dlatego też tą sprawą nadal będziemy się zajmować – powiedział Marek Opioła.

Na nagraniu, które ujawniły w ostatnim czasie media, Wojtunik sugeruje, że to były już szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych  Bartłomiej Sienkiewicz stoi za podpaleniem budki przed ambasadą Rosji podczas Marszu Niepodległości w 2013 roku.

RIRM

drukuj