Autorstwa Borys Kozielski - Praca własna, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=41283342

„Solidarność” zapowiada walkę o emerytury stażowe

„Solidarność” zapowiada walkę o emerytury stażowe. W poniedziałek w warszawskiej siedzibie związku utworzony został komitet inicjatywy ustawodawczej.

Jeszcze przed wyborami prezydent Andrzej Duda zapowiadał emerytury stażowe. Do tej pory jednak nie podjął żadnych konkretnych kroków.

– W lutym złożyliśmy panu prezydentowi projekt emerytur stażowych przygotowany przez Związek Zawodowy „Solidarność”. Czekamy wystarczająco długo, bo już kilka miesięcy. W tym temacie nic się nie dzieje – mówi Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”.

Teraz ma się to zmienić. Tematem emerytur stażowych ma zająć się powołana przez prezydenta Rada do spraw Społecznych. „Solidarność” nie chce jednak dłużej czekać, dlatego bierze sprawy w swoje ręce i rusza ze zbieraniem podpisów pod obywatelskim projektem ustawy.

W poniedziałek w warszawskiej siedzibie „Solidarności” utworzony został komitet inicjatywy ustawodawczej w sprawie emerytur stażowych.

– Uważam, że Prawo i Sprawiedliwość źle wsłuchuje się w glosy społeczeństwa. Gdyby dobrze się wsłuchiwało, to wiedziałoby, że emerytury stażowe są tak samo ważne, jak trzynasta emerytura, jak zerowy PIT dla młodocianych pracowników – wskazuje Piotr Duda.

Emerytury stażowe miałyby umożliwić wcześniejsze przejście na emeryturę osobom, które pracowały określoną liczbę lat. Dla pana Jana, który ma staż pracy 46 lat, pomysł emerytury stażowej jest godny rozważenia.

– Jest to dobra alternatywa. Dobrze jest mieć coś takiego w zanadrzu – mówi pan Jan.

Dr Marcin Kędzierski, ekonomista, zauważa, że w przypadku emerytur stażowych kluczową kwestię odgrywa staż, z jakim możemy przejść na emeryturę

– Czy to będzie 40, czy 45 lat; czy ten staż będzie się różnił w przypadku mężczyzn i kobiet. Diabeł tkwi w szczegółach. Dzisiaj wiek emerytalny wynosi 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet. Wiemy, że dysproporcje w wysokości świadczeń pomiędzy płciami są wysokie, zwłaszcza dlatego że decydującą rolę odrywają składki płacone w ostatnich latach pracy – zaznacza dr Marcin Kędzierski.

Związkowcy chcą, by na emeryturę mogły przejść osoby, które zgromadziły minimalny kapitał i mają przepracowane 40 lat w przypadku mężczyzn oraz 30 lat w przypadku kobiet. Polska na emerytury wydaje rocznie ponad 100 miliardów złotych.

TV Trwam News

drukuj