fot. PAP

„Solidarność” i rolnicy przekazali petycję do premiera

Związkowcy z zachodniopomorskiej „Solidarności” i protestujący rolnicy przekazali wojewodzie w Szczecinie petycję adresowaną do premiera. Jak mówili, protestują przeciwko degradacji regionu, bezrobociu i brakowi dialogu społecznego.

„Solidarność” wraz z Międzyzwiązkowym Komitetem Protestacyjnym Rolników Województwa Zachodniopomorskiego zapowiedziała na piątek manifestację w Szczecinie. W mieście miały pojawić się ciągniki rolnicze i delegacje związkowe z innych regionów Polski. Rano organizatorzy poinformowali, że z powodu trudnych warunków pogodowych zawieszają protest.

W petycji adresowanej do premiera związkowcy domagają się, m.in. prawdziwego dialogu społecznego, wyższej płacy minimalnej, ograniczenia umów śmieciowych i rezygnacji z elastycznego czasu pracy. Chcą także realizacji postulatów regionalnych, w tym rolniczych, dotyczących m.in obrotu ziemią, czy planów likwidacji zachodniopomorskiego oddziału PKP Cargo.

Wszyscy ci, którzy sądzą, że nie będzie „Solidarności” wśród strony społecznej, przeliczą się. My wszyscy byliśmy, jesteśmy i będziemy razem. Niech nikt się nie łudzi, że przychodzenie w słusznej sprawie znudzi się nam. Chcemy walczyć o najbiedniejszych, bezrobotnych i tych, którym brakuje chleba – powiedział szef zachodniopomorskiej „Solidarności” Mieczysław Jurek podczas przekazywania petycji wojewodzie. 

W dniu św. Mikołaja związkowcom towarzyszył Mikołaj, który wręczył wojewodzie, m.in. rózgi dla władz regionalnych i dla premiera. Zachodniopomorski wojewoda Marcin Zydorowicz przyjął petycję i odwdzięczył się również rózgami, które przekazał związkowcom.

Zydorowicz podziękował związkowcom, że odwołali protest i zaprosił ich do rozmów o postulatach w ramach Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego.

Szef Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego Edward Kosmal przedstawił także „Kartę Gospodarstw Rodzinnych”. Jak mówił, to zbiór zasad i wartości, którymi rolnicy będą kierować się w pracy, życiu rodzinnym i działalności społecznej.

Jak mówił Kosmal, zapoczątkowany w styczniu dialog strony rządowej z rolnikami został przerwany. Przypomniał, że w grudniu mija rok od głośnego protestu na ulicach Szczecina, kiedy to przez ponad 70 dni po mieście jeździły traktory. Rolnicy protestowali wtedy w ten sposób przeciw wykupowi ziemi przez zagraniczne firmy przy pomocy podstawionych osób.

Związkowcy i protestujący rolnicy zapowiedzieli, że jeszcze w tym miesiącu odbędą się w Szczecinie protesty.

RIRM/PAP

drukuj