fot. PAP

5 ofiar śmiertelnych, 2,7 tys. interwencji straży pożarnej

Pięć ofiar śmiertelnych i pięć rannych, 400 tys. gospodarstw domowych bez prądu i prawie 2,7 tys. interwencji straży pożarnej od północy – to bilans skutków silnego wiatru, który wieje w Polsce – wynika z danych straży pożarnej i MAC. Uszkodzone zostały 32 budynki. Dane te są wciąż aktualizowane.

Trzy osoby zginęły w Poraju w woj. pomorskim, gdy na samochód spadło powalone przez wiatr drzewo. Jedna osoba zginęła, a 23 zostały ranne po tym, jak na drodze powiatowej między Człuchowem a Przechlewem autobus uderzył w drzewo. Na Dolnym Śląsku jest też jedna ofiara śmiertelna huraganu. Nie żyje 47-letni mężczyzna, który wykonywał we Wrocławiu prace przy elewacji budynku, najprawdopodobniej został zepchnięty z balkonu przez porywisty wiatr.

Uszkodzenia budynków, to głównie zerwane dachy. Jak poinformowało MAC, służby na bieżąco usuwają skutki silnego wiatru i zabezpieczają uszkodzone budynki, a wojewódzkie służby zarządzania kryzysowego monitorują sytuację hydrometeorologiczną w kraju.

Bez energii elektrycznej jest ponad 400 tys. odbiorców. Najwięcej w woj. zachodniopomorskim, mazowieckim i wielkopolskim. Najtrudniejsza sytuacja jest woj. zachodniopomorskim w powiatach: kamieńskim, gryfińskim, gryfickim i wałeckim. Czas usunięcia awarii na tamtym obszarze szacowany jest na kilkanaście godzin.

W woj. pomorskim Energa ogłosiła trzy powiaty i rejon Słupska jako tereny sytuacji kryzysowej. Czas usunięcia awarii na tamtym obszrze szacowany jest na kilka godzin. W portach Darłowo, Kołobrzeg, Dźwirzyno wstrzymany jest ruch statków.

Według IMGW silny wiatr przechodzi przez Wybrzeże oraz centrum kraju i przemieszcza się na Wschód; siła wiatru w granicach 90 km/godz. będzie utrzymywała się do soboty do wczesnych godzin porannych.

– Byliśmy pod oddziaływaniem głębokiego niżu w centrum nad Bałtykiem. Przyniósł on nam silne porywy wiatru, miejscami powyżej 100 km/h, a także przelotne intensywne opadu śniegu. Zdarzały się też burze śnieżne, podczas których opady były bardzo intensywne. Pojawiła się również pokrywa śnieżna. Warunki na drogach pogorszyły się, nastąpił atak zimy. Na szczęście sytuacja z każdą godzina będzie się poprawiać. Wiatr stopniowo powinien słabnąć, chociaż do wieczora porywy mogą być silne. W nocy wiatr będzie stopniowo słabł, opady będą coraz mniej obfite, chociaż opady śniegu przelotnie mogą być intensywne – powiedział Rafał Maszewski, z IMGW w Toruniu.

W sobotę wiatr osłabnie, natomiast na niedzielę zapowiadane są opady śniegu i deszczu ze śniegiem.

– W sobotę temperatura miejscami nie przekroczy 0 st. w ciągu dnia, chociaż na Zachodzie będzie lekko powyżej zera. Wiatr nadal będzie słabł, ale będzie jeszcze dokuczliwy, dość silny, porywisty. Opadów będzie mniej, pogoda będzie nieco lepsza,  niebezpieczny niż przesunie się Wschód, osłabnie. W niedzielę wiatr będzie coraz słabszy, przeważnie umiarkowany, jednak w drugiej części dnia z Zachodu nadejdzie pogorszenie pogody, opady śniegu przechodzące w deszcz, z zachodu zacznie napływać nieco cieplejsze powietrze – wyjaśnił Rafał Maszewski, z IMGW w Toruniu.

RIRM

***

Mimo ogromnej siły wiatru, osiągającego w porywach 160 km/godz., w Niemczech nikt nie zginął.  „Najgorsze jest już za nami” – powiedział wczesnym popołudniem Christian Herold z Niemieckiego Instytutu Meteorologicznego DWD w Offenbach.

W ciągu dnia orkan przesunął się na wschód w kierunku Bałtyku. Siła wiatru, który w nocy z czwartku na piątek w północnej części kraju osiągał prędkość do 160 kilometrów na godzinę, osłabła. Do Niemiec napływa obecnie arktyczne powietrze, które przyniosło opady śniegu i drobnego gradu. Nadal należy się jednak liczyć z możliwością silnych podmuchów wichury – zastrzegła telewizja publiczna ARD.

Ciężkie chwile przeżywali nad ranem mieszkańcy Hamburga. O godz. 6.15 w miasto uderzyła fala sztormowa o wysokości prawie czterech metrów. Pod wodą znalazły się rynek Fischmarkt oraz kilka ulic położonych najbliżej Łaby. Woda odcięła dostęp do domu starców. Hamburski port został zamknięty dla największych statków. W piątek wieczorem spodziewana jest druga fala sztormowa, jednak jej wysokość ma być niższa od poprzedniej.

Fala powodziowa była tak wysoka, jak podczas katastrofalnej powodzi w 1962 roku, gdy w mieście zginęło ponad 300 osób, jednak zmodernizowane wały przeciwpowodziowe tym razem wytrzymały napór wody.

Wichura szalała nad wybrzeżem najdalej na północ wysuniętego kraju związkowego, Szlezwika-Holsztynu, jednak i tam obyło się bez ofiar. Na wyspie Helgoland wiatr zerwał kilka dachów. Po orkanie Christian, który spustoszył te tereny pięć tygodni temu, służby ratownicze były znacznie lepiej przygotowane do walki z kataklizmem – oceniła korespondentka ARD.

W wielu landach odwołano lekcje w szkołach. W Hamburgu, Bremie, Lubece i Rostocku zamknięto świąteczne jarmarki. Władze apelowały do mieszkańców o pozostanie w domach.

Xaver spowodował znaczne zakłócenia w ruchu lotniczym i kolejowym. W portach lotniczych w Hamburgu, Hanowerze i Bremie nie odleciało wiele samolotów. Czasowo zawieszono kursowanie pociągów na bardzo uczęszczanej trasie Berlin-Hamburg.

W Berlinie wiatr przewrócił ustawioną przed siedzibą prezydenta Niemiec, pałacem Bellevue, 13-metrową bożonarodzeniową choinkę.

PAP

drukuj