Słowacja: Darmowe pociągi dla połowy obywateli

Rząd premiera Słowacji Roberta Fico wprowadził darmowe przejazdy koleją dla około połowy obywateli, motywując to potrzebą wsparcia najsłabszych socjalnie grup ludności. Posunięcie to jest realizacją jednego z 15 punktów rządowego programu poprawy materialnego bytu szerokich warstw społeczeństwa.

Słowackie koleje państwowe ZSSK na wszystkich obsługiwanych przez siebie trasach, a także prywatny przewoźnik RegioJet na dotowanej przez państwo trasie między Bratysławą i Komarnem od poniedziałku oferują darmowe przejazdy w wagonach drugiej klasy dla wybranych grup pasażerów czyli łącznie 2,5 mln obywateli Słowacji.

Bezpłatne przejazdy przysługują bez względu na obywatelstwo dzieciom do 15. roku życia oraz osobom w wieku od 62 lat. Ponadto mogą z nich korzystać do ukończenia 26. roku życia uczniowie i studenci słowackich szkół średnich oraz wyższych i Słowacy studiujący za granicą, jak również – bez ograniczeń wiekowych – osoby pobierające w ramach słowackiego systemu ubezpieczeń społecznych emerytury oraz renty sieroce, wdowie, inwalidzkie i socjalne.

Z wyjątkiem dzieci do 6 lat wszystkie powyższe kategorie osób muszą się legitymować wydanym przez ZSSK dokumentem potwierdzającym ich prawo do bezpłatnych przejazdów. Dokument ten można uzyskać na kilkudziesięciu słowackich stacjach kolejowych, a w przypadku uczniów i studentów zastępuje go legitymacja wystawiona przez szkołę bądź uczelnię. Ponadto przed podróżą trzeba będzie pobrać w kasie bezpłatny bilet na żądane połączenie – co także nie dotyczy dzieci w wieku do 6 lat.

Ze względu na spodziewany natłok klientów do końca marca przyszłego roku bezpłatne bilety będą wydawane również tym uprawnionym, którzy nie zdążyli uzyskać dokumentu rejestracyjnego.

Darmowe przejazdy nie obowiązują w pociągach InterCity i EuroCity oraz we wszystkich innych połączeniach realizowanych bez dotacji z budżetu państwa. W przypadku podróży zagranicznych pasażer musi zapłacić za dojazd do granicy państwa z ostatniej słowackiej stacji kolejowej, na której zatrzymuje się dany pociąg.

Na mocy nowych przepisów do darmowych przejazdów kolejowych uprawniona będzie prawie połowa spośród łącznie 5,5 mln mieszkańców Słowacji. Dotychczas mogło z nich korzystać około 900 tys. osób – dzieci do 6. roku życia i dorośli od 70. roku życia.

„Doszliśmy do wniosku, że jest to rozwiązanie racjonalne i sensowne” – powiedział Fico dziennikarzom. Jak dodał, w ten sposób rząd chce nie tylko wyrazić solidarność społeczną z najuboższymi, ale też wesprzeć transport kolejowy oraz ograniczyć ruch samochodów osobowych i autobusów.

Minister transportu, budownictwa i rozwoju regionalnego Jan Pocziatek poinformował, że tylko w poniedziałek rano kolej wydała ponad 20 tys. darmowych biletów.

Przygotowując się do wprowadzenia bezpłatnych przejazdów, kolej zwiększyła tabor, dzięki czemu o 12 tys. wzrosła liczba miejsc w pociągach. Zwiększono też liczbę pracowników obsługi pasażerów.

Wiele osób z zadowoleniem przyjęło rozszerzenie kręgu uprawnionych do bezpłatnych przejazdów, ale natrafiło ono także na krytykę. Szef Stowarzyszenia Nowe Pokolenie Tomasz Smutny uważa, że decyzja rządu to przejaw „nieodpowiedzialnego populizmu”. Jego zdaniem rząd bardziej pomógłby młodym ludziom, gdyby zniósł podatek dochodowy dla nich czy osób starszych starających się dorobić sobie do emerytury.

Z kolei obawy pracowników kolei budzi kwestia osób najbiedniejszych. „Idzie zima, więc wielu bezdomnych zamiast siedzieć w chłodnej dworcowej hali po prostu wsiądzie do pociągu i będzie podróżować po Słowacji” – uważa konduktor Roman Chudy.

Według rządu zwiększenie liczby uprawnionych do bezpłatnych przejazdów będzie kosztować 13 mln euro rocznie – tyle, ile wydawali dotąd na bilety kolejowe uczniowie, studenci, emeryci i renciści. Niezależni analitycy oceniają jednak, że rzeczywisty koszt darmowych przejazdów wyniesie nawet 30 mln euro rocznie. Wskazują m.in. na nieuwzględniony w rządowych szacunkach koszt sprowadzenia i uruchomienia dodatkowych składów oraz straty wynikające z tego, że płacący pasażerowie mogą nie znaleźć miejsca w pociągu i wybrać inny środek transportu.

PAP

drukuj