fot. R. Sobkowicz

Śledczy dopytują o TAWS i FMS

Okręgowa Prokuratura w Warszawie prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej zwróciła się do Stanów Zjednoczonych o uszczegółowienie badań systemu TAWS i FMS. Prokuratura za kilka tygodni podejmie również decyzję o wszczęciu kolejnych ekshumacji ofiar katastrofy pod Smoleńskiem.

Jak czytamy w informacji o aktualnym stanie śledztwa dotyczącego katastrofy samolotu TU-154M nr 101 zwrócono się do Stanów Zjednoczonych  o międzynarodową pomoc prawną w dwóch wnioskach.  „Przy czym ostatni wniosek skierowano 4 stycznia 2013 r., a dotyczy on uszczegółowienia wyników badań urządzeń TAWS oraz FMS przeprowadzonych w siedzibie ich producenta w m. Redmond (USA) przy udziale przedstawicieli MAK oraz akredytowanego przy MAK polskiego przedstawiciela oraz przedstawiciela Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu. Wystąpiła bowiem konieczność uściślenia i uzupełnienia tych badań o informacje związane ze sposobem działania urządzeń TAWS i FMS.“

Audio MP3
Pobierz


Śledczy potwierdzili też informację „Naszego Dziennika″, że nie ma odczytu rejestratorów z Jaka-40 i taśm z wieży kontroli lotów w Smoleńsku.

Jak informują, prokuratorzy wciąż oczekują na opinie Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, który opracowuje cztery opinie fonoskopijne dotyczące: kopii nagrania urządzenia obiektywnej kontroli pracy grupy kierowania lotami lotniska Smoleńsk Siewiernyj oraz m.in. kopii nagrania pokładowego rejestratora dźwięku z samolotu JAK-40. „Jako pierwsze analizowane jest nagranie z wieży, a dopiero później, po wykonaniu tej ekspertyzy, nastąpi opiniowanie dotyczące nagrania z samolotu Jak-40. Nagranie z rejestratora znajdującego się w samolocie Jak-40, nie jest nagraniem ciągłym w tym znaczeniu, że rejestrator ten w trakcie postoju samolotu na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj w dniu 10 kwietnia 2010 roku był wyłączany.” Jak podkreślają śledczy „niemożność ukończenia opinii dotyczącej nagrań z wieży lotniska Siewiernyj wynika z braku danych m.in. o częstotliwości prądu w sieci elektro-energetycznej Federacji Rosyjskiej z czasu dokonywania kopii tego nagrania, o które to dane Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie zwróciła się do Strony Rosyjskiej we wnioskach o pomoc prawną z dnia 5 sierpnia 2010 r. oraz z dnia 24 października 2011 r.”

Dotychczas strona rosyjska nie zrealizowała postulatów dotyczących przekazania stronie polskiej: „kopii całości dokumentacji dotyczącej lotniska Siewiernyj w Smoleńsku, jego wyposażenia, osób pracujących na lotnisku 7 i 10 kwietnia 2010 r. (w szczególności członków Grupy Kierowania Lotami).”

A przede wszystkim  – jak zaznaczają prokuratorzy – szczątków samolotu Tu-154M nr 101, który uległ katastrofie, wraz z rejestratorami parametrów lotu oraz pochodzącymi z niego innymi agregatami i urządzeniami. A także kopii pełnej dokumentacji procesowej wykonanej w toku oględzin miejsca katastrofy, oględzin urządzeń i wyposażenia lotniska oraz oględzin wraku samolotu, względnie ekspertyz i opinii w tym zakresie, wraz z dokumentacją fotograficzną i filmową oraz pełniej dokumentacji dotyczącej przeprowadzonych w Federacji Rosyjskiej czynności oględzin, identyfikacji oraz sekcji zwłok ofiar katastrofy samolotu TU-154M nr 101 wraz z kopią dokumentacji fotograficznej.

Jak dalej czytamy w informacji NPW strona rosyjska nie przekazała Polsce kopii dokumentacji technicznej, wytworzonej i zgromadzonej w zakładach realizujących czynności związane z przeprowadzonym na terytorium Federacji Rosyjskiej remontem generalnym samolotu Tu-154M nr 101, zakończonego w dniu 21 grudnia 2009 roku.

Prokuratura podejmie również decyzję o wszczęciu kolejnych ekshumacji ofiar katastrofy pod Smoleńskiem.

„W Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie pozostają obecnie do rozstrzygnięcia procesowego dwa wnioski dowodowe o ekshumacje zwłok pochodzące od rodziny śp. Stefana Melaka oraz śp. Tomasza Merty oraz trzeci wniosek w tym zakresie dotyczący jednej z ofiar katastrofy, który wpłynął do prokuratury na początku grudnia 2012 r. Przedstawienie stronom stanowiska prokuratury w tym zakresie, planowane jest w terminie kilku tygodni.″

drukuj